W skrócie
- Lekarze przeprowadzili pionierski zabieg wstrzyknięcia własnych mitochondriów pacjentki do gałki ocznej, mający na celu regenerację uszkodzonych nerwów wzrokowych.
- Procedura nie wywołała stanów zapalnych, jednak przyniosła jedynie tymczasową poprawę reakcji źrenic na światło i pozwoliła na dostrzeganie cieni w jednym oku.
- Naukowcy pracują nad technologią MitoCatch, która wykorzystuje wiązania białkowe do precyzyjnego kierowania mitochondriów do konkretnych typów komórek nerwowych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Przełomowa próba ratowania wzroku własnymi mitochondriami
Naukowcy wyekstrahowali mitochondria z mięśni nóg pacjentki i wstrzyknęli je do ciała szklistego jej oczu w próbie leczenia ciężkiej ślepoty. Zabieg nie wywołał żadnego stanu zapalnego ani działań niepożądanych, jednak jego wpływ na przywrócenie reakcji na światło okazał się ograniczony, a pełnego wzroku nie udało się odzyskać.
Przeszczepianie zdrowych mitochondriów - organelli odpowiedzialnych za produkcję energii w komórkach - jest obecnie badane jako metoda leczenia chorób uszkadzających te struktury w tkankach. Wcześniejsze próby na ludziach obejmowały transplantacje do serca oraz mózgu, a opisany przypadek stanowi pierwszy taki zabieg w obrębie gałki ocznej na świecie.
Wskutek krwawienia do mózgu w lutym 2026 r. u 26-letniej pacjentki doszło do uszkodzeń nerwu wzrokowego i siatkówki, powodujących niemal całkowitą ślepotę. Przed zabiegiem jej źrenice nie wykazywały reakcji na światło w 45 pomiarach przeprowadzonych w ciągu 71 dni. W maju badacze uzyskali od amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) zgodę w trybie pilnym na przeprowadzenie procedury. Kobieta otrzymała po jednym zastrzyku do każdego oka w odstępie 24 godzin. Po injekcji źrenice zaczęły reagować na światło, jednak efekt ten miał charakter tymczasowy i ustąpił po około 4 tygodniach.
Wstrzyknięcie mitochondriów do oczu. Czy jest bezpieczne i skuteczne?
Zabieg był dość ryzykowny, jednak ostatecznie okazał się bezpieczny. "Rzeczą, której należało się najbardziej obawiać, było wywołanie reakcji immunologicznej, w której układ odpornościowy zaczyna atakować te obce substancje wstrzykiwane do ciała" - wyjaśnia David Putrino, neurobiolog z Icahn School of Medicine at Mount Sinai w Nowym Jorku.
Badania po zabiegu nie wykazały śladów zapalenia ani uszkodzeń oczu. Choć reakcja źrenic na światło była przejściowa, utrzymała się na poziomie wyższym niż przed transplantacją. Podczas badania wzroku po zabiegu odnotowano, że pacjentka zaczęła dostrzegać kształty i cienie w lewym oku. Za pomocą techniki rejestrującej aktywność elektryczną mózgu zmierzono znaczną aktywność w korze wzrokowej pacjentki w 3., 44. i 45. dniu po przeszczepie, podczas gdy brak takiej aktywności odnotowano w pomiarach robionych 27 i 4 dni przed procedurą.
Jak wykazało badanie, wstrzyknięcie własnych mitochondriów pacjenta do oczu jest "stosunkowo bezpieczne" - twierdzi Temurkhan Ayupov, biolog zajmujący się mitochondriami w Institute of Molecular and Clinical Ophthalmology Basel w Szwajcarii.
Eksperci mają wątpliwości dotyczące mechanizmu działania
Nadal nie ma pewności, czy zaobserwowane reakcje były bezpośrednim skutkiem transplantacji, czy też wynikały z naturalnej regeneracji bądź wahań w rezerwowej funkcji neuronów. Eksperci zwracają uwagę na brak dowodów potwierdzających wniknięcie wstrzykniętych organelli do komórek i zachowanie przez nie sprawności funkcjonalnej. Nie ustalono również, które konkretnie komórki przejęły dostarczone mitochondria.
"Nie ma bezpośrednich dowodów na to, że wstrzyknięte mitochondria wnikają do komórek i pozostają po tym funkcjonalne" - zauważa Patrick Yu-Wai-Man, neurookulista z University of Cambridge. "Nie możemy w ogóle udowodnić skuteczności ani nie próbujemy tego robić, ale zaobserwowaliśmy znaczący wpływ na zmiany fizjologiczne w oku" - dodaje David Putrino. Metoda nie została jednak spisana na straty. Co dalej?
Naukowcy pracują obecnie z FDA nad opracowaniem protokołu dla powtarzanych seryjnych zastrzyków, co ma pomóc w dokładniejszym zrozumieniu efektów klinicznych tej procedury. Równolegle rozwijana jest technologia MitoCatch, wykorzystująca wiązania białkowe do precyzyjnego kierowania dostarczanych mitochondriów do konkretnych typów komórek, w tym do neuronów oraz komórek siatkówki. W badaniach laboratoryjnych oraz na modelach mysich wykazano, że tak dostarczone organelle są skutecznie wchłaniane, ulegają fuzji i podziałom wewnątrz komórek docelowych, wspierając ich przeżywalność.
"Szereg obecnie nieuleczalnych chorób, w tym schorzenia neurodegeneracyjne, zanik nerwu wzrokowego i niewydolność serca, wiąże się z dysfunkcją mitochondriów. Przeszczepianie zdrowych mitochondriów zostało zaproponowane jako potencjalna strategia terapeutyczna" - wyjaśniają autorzy metody MitoCatch.
Źródła:
- Naddaf M. Patient's own mitochondria injected into eyes in attempt to restore vision. Nature (2026). DOI: 10.1038/d41586-026-02616-z
- Ayupov, T., Moreno-Juan, V., Curtoni, S. et al. Cell-type-targeted mitochondrial transplantation rescues cell degeneration. Nature (2026). DOI: 10.1038/s41586-026-10391-0
- Putrino1 D., Kellner Ch., McCully J. et al. First intravitreal mitochondrial transplantation for bilateral vision loss. Researcg Square (preprint, 2026). DOI: 10.21203/rs.3.rs-10622019/v1













![Starcie gigantów. Co tak naprawdę wiesz o Nilu i Amazonce? [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000N9RUWWOQN3ERO-C401.webp)