Polacy opracowali nowy sposób podawania leków. Mogą zmienić terapię raka mózgu

Objawy, które pojawią się w wyniku rozwoju glejaka, zależą od jego typu i lokalizacji
Objawy, które pojawią się w wyniku rozwoju glejaka, zależą od jego typu i lokalizacji123RF/PICSEL
Zależało nam, by temozolomid trafiał dokładnie tam, gdzie powinien - do tkanki objętej nowotworem, z pominięciem krążenia ogólnego. Dzięki temu lek działa skuteczniej i bezpieczniej
wyjaśnia dr n. med. Ewelina Grzywna z Kliniki Neurochirurgii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Hydrożel, który dostarcza lek prosto do guza

Pięć kobiet stojących razem na schodach, ubrane elegancko i uśmiechnięte, otoczone zielenią doniczkowych roślin oraz drewnianą balustradą.
Na fotografii stoją od lewej współtwórczynie technologii: mgr Aleksandra Krajcer, dr n med. Ewelina Grzywna (z tyłu), dr Alicja Hinz (z przodu), dr hab. Joanna Lewandowska-Łańcucka, prof. UJ, dr hab. Monika Bzowska, prof. UJ. CITTRU/dr Beata Wyżgamateriały prasowe

Przez nos prosto do mózgu

Donosowa droga podania jest nieinwazyjna i bezpieczna. Nasz nośnik przylega do błony śluzowej, dzięki czemu działa dłużej i skuteczniej
mówi prof. Joanna Lewandowska-Łańcucka z Wydziału Chemii UJ.

Zobacz również:

Od laboratorium do kliniki

Jesteśmy na etapie, w którym konieczne jest zaangażowanie partnerów przemysłowych. Wierzymy, że opracowane przez nas rozwiązanie stanie się w przyszłości częścią standardowej terapii glejaków
podkreśla dr inż. Gabriela Konopka-Cupiał, dyrektorka CITTRU.
"Wydarzenia": "Dron" Słowem Roku 2025Polsat News