Robot szybszy od człowieka? Chiński system skraca zabiegi mózgu o 30 proc.
Chińscy naukowcy zaprezentowali wyniki badań nad robotycznym systemem YDHB-NS01, który może zmienić sposób przeprowadzania jednego z bardziej wymagających badań diagnostycznych mózgu. W testach klinicznych urządzenie nie tylko dorównało tradycyjnym metodom, ale też wyraźnie je przyspieszyło, skracając czas procedury o niemal 30 procent.

Badania przeprowadzono w renomowanym szpitalu Peking Union Medical College Hospital (PUMCH), gdzie system wykorzystano do angiografii mózgowej - skomplikowanego badania pozwalającego ocenić stan naczyń krwionośnych w mózgu i wykrywać m.in. tętniaki czy zwężenia tętnic.
Koniec ręcznego prowadzenia przewodu?
Tradycyjna angiografia mózgowa to procedura wymagająca nie tylko ogromnej precyzji, ale też wytrzymałości fizycznej. Lekarz musi ręcznie wprowadzić cienki przewód z okolic uda aż do naczyń mózgowych, pracując jednocześnie w środowisku promieniowania i w ciężkim sprzęcie ochronnym.
To właśnie te ograniczenia, jak zmęczenie, ryzyko drżenia rąk i długotrwała ekspozycja na promieniowanie, stały się jednym z głównych powodów poszukiwania alternatywy. YDHB-NS01 rozwiązuje ten problem - operator steruje zabiegiem zdalnie, z bezpiecznego stanowiska, korzystając z precyzyjnego systemu kontroli i sprzężenia zwrotnego.
Robot szybszy niż człowiek
W badaniu udział wzięło 50 pacjentów. Połowę zabiegów wykonano metodą tradycyjną, a połowę z użyciem robota. Co istotne, wszystkie procedury zakończyły się sukcesem, zarówno w grupie manualnej, jak i robotycznej. Różnica pojawiła się jednak w czasie trwania zabiegu, bo średni czas angiografii wykonywanej ręcznie wyniósł 38 minut, a w przypadku systemu robotycznego spadł do 27 minut, co oznacza skrócenie procedury o 9 minut i wzrost efektywności o 29 procent.
Co ciekawe, operator - młody neurochirurg z mniej niż trzyletnim doświadczeniem - osiągnął te wyniki po zaledwie dwóch sesjach szkoleniowych. To sugeruje, że technologia może nie tylko poprawiać wyniki, ale też skracać czas nauki skomplikowanych procedur.
Co ważne, pomimo krótszego czasu zabiegu nie odnotowano żadnych różnic w kluczowych parametrach medycznych. Zarówno w grupie robotycznej, jak i manualnej, uzyskano identyczną skuteczność diagnostyczną oraz 100-procentowy wskaźnik powodzenia technicznego. Każdy przypadek zakończył się pełnym i wyraźnym zobrazowaniem naczyń, bez jakichkolwiek problemów technicznych.
Mniej promieniowania, mniej ryzyka
Jednym z największych atutów systemu jest też bezpieczeństwo lekarzy. Dzięki zdalnej obsłudze nie muszą oni przebywać bezpośrednio przy pacjencie podczas ekspozycji na promieniowanie, ani nosić ciężkich osłon. To potencjalnie ogromna zmiana w długoterminowej ochronie zdrowia personelu medycznego, szczególnie w przypadku specjalistów wykonujących takie procedury codziennie.
Choć rezultaty są bardzo obiecujące, badacze podkreślają, że to dopiero wstępny etap. Analiza została przeprowadzona w jednym ośrodku i na stosunkowo niewielkiej grupie pacjentów. Aby potwierdzić skuteczność i bezpieczeństwo systemu w szerszej praktyce klinicznej, konieczne będą większe, wieloośrodkowe badania.









