Najnowsze badanie przeprowadzone przez naukowców Uniwersytetu Massachusetts Amherst, jedno z największych tego typu, bo obejmujące ponad 2000 mężczyzn mieszkających w Salt Lake City w stanie Utah, wskazuje, że niektóre zanieczyszczenia powietrza mogą powodować zmiany epigenetyczne w DNA plemników. Nie zmieniają one samego kodu genetycznego, ale mogą wpływać na to, które geny zostają aktywowane, a które wyciszone.
Ponad 2000 mężczyzn pod obserwacją
Uczestnicy dostarczali próbki nasienia w momencie rozpoczęcia badania oraz po dwóch, czterech i sześciu miesiącach. Badacze oceniali poziom narażenia na zanieczyszczenia powietrza w okresie trzech miesięcy poprzedzających pobranie każdej próbki. Był to szczególnie istotny czas, ponieważ właśnie tyle trwa proces powstawania nowych plemników. Analizie poddano m.in. wpływ ozonu, dwutlenku azotu, dwutlenku siarki oraz drobnych pyłów zawieszonych.
Epigenetyka brakującym elementem układanki
Naukowcy od lat obserwują związek między zanieczyszczeniem powietrza a obniżoną jakością nasienia, jednak mechanizm tego zjawiska pozostawał niejasny. Nowe badania wskazują na możliwą rolę metylacji DNA - jest to proces, w którym do materiału genetycznego przyłączają się specjalne znaczniki chemiczne regulujące aktywność genów.
Analiza próbek 1220 mężczyzn wykazała 39 zmian w metylacji DNA plemników powiązanych z ekspozycją na zanieczyszczenia, a najsilniejszy związek zaobserwowano w przypadku ozonu i dwutlenku azotu. I choć większość znaczników epigenetycznych jest usuwana na bardzo wczesnym etapie rozwoju embrionalnego, niektóre geny zachowują takie modyfikacje, co oznacza, że mogą potencjalnie wpływać na rozwój przyszłego organizmu.
Kolejny dowód na szkodliwość zanieczyszczeń
Jednym z genów wskazanych w badaniu był GNAS, który wcześniej łączono z gorszą jakością nasienia oraz rozwojem płodu. Naukowcy podkreślają jednak, że obecnie nie można jeszcze jednoznacznie stwierdzić, czy wykryte zmiany bezpośrednio powodują problemy z płodnością.
Niemniej zdaniem ekspertów wyniki badań są ważnym elementem rosnącej liczby dowodów wskazujących na negatywny wpływ zanieczyszczonego powietrza na zdrowie reprodukcyjne mężczyzn. Prof. Allan Pacey z Uniwersytetu w Manchesterze zaznacza, że potrzebne są dalsze analizy, aby określić rzeczywiste konsekwencje kliniczne tych zmian. Dlatego też naukowcy chcą teraz sprawdzić, czy konkretne modyfikacje DNA plemników rzeczywiście przekładają się na obniżenie szans na zapłodnienie lub wpływają na zdrowie potomstwa.











