Sukces chińskich lekarzy. Wykonali pierwszy taki przeszczep na świecie
Ksenotransplantacja wzbudza wiele kontrowersji, ale coraz większej liczbie pacjentów może ona uratować życie. Chińskim chirurgom udało się po raz pierwszy w historii połączyć chirurgicznie żywego człowieka z wątrobą genetycznie zmodyfikowanej świni. Zastosowano tzw. perfuzję pozaustrojową, a organ działał pozaustrojowo aż do otrzymania przez pacjenta narządu od ludzkiego dawcy. Badania tej metody dopuszczono także w USA. Jakie jeszcze kierunki rozwija transplantologia?

Spis treści:
- Chińczycy wykonali pierwszy taki zabieg na świecie
- Przeszczep międzygatunkowy może uratować życie
- To może być przyszłość transplantologii
Chińczycy wykonali pierwszy taki zabieg na świecie
Ksenotransplantacja, czyli międzygatunkowy przeszczep organów lub tkanek, budzi zrozumiałe kontrowersje i obawy, zwłaszcza gdy biorcą jest człowiek, a dawcą - zwierzę. Ta specjalizacja medyczna dopiero się rozwija, ale ma już na koncie parę niebywałych sukcesów, wliczając w to udane przeszczepy świńskiego serca, nerki, wątroby i grasicy w USA i Chinach.
Najnowsze osiągnięcie należy do chińskich transplantologów, którym jako pierwszym na świecie udało się z powodzeniem połączyć chirurgicznie żywego człowieka z wątrobą genetycznie zmodyfikowanej świni. Żył on z tym organem do czasu otrzymania wątroby od ludzkiego dawcy.
Tej bezprecedensowej operacji dokonał zespół chirurgów z chińskiego Szpitala Xijing przy Wojskowym Uniwersytecie Medycznym w Xi'an. Biorcą przeszczepu był 56-letni mężczyzna z niewydolnością wątroby, cierpiący na przewlekłe zapalenie wątroby typu B oraz uszkodzenia poalkoholowe. Otrzymał on genetycznie zmodyfikowany organ pochodzący od świni. Jak poinformował Lin Wang, jeden z liderów operacji, świńska wątroba przez kilka dni pełniła funkcję filtra dla krwi pacjenta, pozwalając mu doczekać na przeszczep organu od przedstawiciela własnego gatunku.
Obecnie mężczyzna jest już po transplantacji ludzkiej wątroby i pomyślnie przechodzi proces rekonwalescencji. Wyniki tego zabiegu, który odbył się w styczniu, mają niebawem zostać opublikowane w recenzowanym czasopiśmie naukowym. Dzisiaj (6 marca 2026) opisuje je prestiżowy "Nature" w swojej sekcji aktualności.
Przeszczep międzygatunkowy może uratować życie
Przeszczep międzygatunkowy, w języku medycznym nazywany ksenotransplantacją, budzi zarówno obawy wśród niektórych ludzi, jak i ogromne nadzieje wśród specjalistów. Liczą oni, że wykorzystanie zwierzęcych narządów znacząco ograniczy liczbę zgonów osób oczekujących na przeszczep. Należy jednak pamiętać, że operacje tego typu wiążą się z wysokim ryzykiem odrzucenia przeszczepu i koniecznością dożywotniego przyjmowania leków immunosupresyjnych.
Dzięki temu zabiegowi pacjent z Chin mógł dożyć przeszczepu od ludzkiego dawcy. Eksperci nazywają to terapią pomostową. W tym konkretnym scenariuszu zastosowano tzw. perfuzję pozaustrojową. Oznacza to, że organ znajdował się na zewnątrz ciała pacjenta, służąc jako tymczasowe wsparcie dla jego własnego, niewydolnego organizmu.
Zwierzę, od którego organ pobrano, było zmodyfikowane genetycznie. Jego wątroba posiadała sześć zmian w kodzie DNA - dezaktywowano 3 geny świni oraz wprowadzono 3 ludzkie geny odpowiedzialne za produkcję białek minimalizujących ryzyko odrzucenia. Dzięki temu, gdy krew pacjenta została skierowana przez system rurek do świńskiego organu, nie doszło do odrzutu.
Co ciekawe, lekarze zaobserwowali, że własna wątroba mężczyzny zaczęła wykazywać oznaki poprawy podczas trwającej blisko trzy doby procedury. Obecnie nie wiadomo, w jakim stopniu przeżycie pacjenta było efektem samej procedury, a w jakim naturalnej regeneracji jego własnej wątroby.
To może być przyszłość transplantologii
Wspomniana wcześniej perfuzja pozaustrojowa z wykorzystaniem organów zwierzęcych była testowana już od lat 90. Powodzenie tej procedury u żywego pacjenta z użyciem zaawansowanej inżynierii genetycznej jest jednak pierwszym takim osiągnięciem na świecie.
Co dalej? Środowisko naukowe czeka teraz na szczegółowe dane dotyczące parametrów czynności wątroby oraz dawek stosowanych leków, aby w pełni ocenić bezpieczeństwo i skuteczność tej metody. Dane te wkrótce mają zostać opublikowane w formie artykułu naukowego.
Chiny są jednym z liderów w ksenotransplantologii, ale sporo dzieje się także w innych krajach. Amerykańska agencja FDA zatwierdziła testy kliniczne, które mają sprawdzić bezpieczeństwo pozaustrojowej perfuzji z użyciem świńskiej wątroby u osób z niewydolnością narządów. Możliwe zatem, że procedura wykonana w Chinach stanie się bardziej powszechna na świecie.
Warto jednak zauważyć, że w całej procedurze dochodzi do testów, modyfikacji i ostatecznie uśmiercania zwierząt. Aby wyeliminować ich cierpienie, naukowcy rozwijają alternatywne źródła pozyskiwania narządów do przeszczepu. Wiodące drogi to hodowanie organów w laboratorium z własnych komórek pacjenta oraz tworzenie całkowicie sztucznych organów, czym zajmuje się bionika.
Źródło: Rachel Fieldhouse, Genetically modified pig liver keeps man alive until human organ transplant, Nature (2026). DOI: 10.1038/d41586-026-00736-0










