Zespół kierowany przez profesora Neila Lagaliego z Uniwersytetu Linköping przeanalizował przypadki osób, które po zakażeniu wirusem SARS-CoV-2 przez długi czas zmagały się z problemami okulistycznymi. Badani pacjenci opisywali między innymi silny ból oczu, skrajną wrażliwość na światło oraz trudności z ostrością wzroku.
Oczy pacjentów z długim COVID-19
W niektórych przypadkach problemy były na tyle poważne, że chorzy nie byli w stanie normalnie czytać tekstu. Co ważne, typowe badania okulistyczne często nie wykazywały żadnych nieprawidłowości, mimo że pacjenci odczuwali wyraźne dolegliwości.
Naukowcy przeanalizowali więc skład białek obecnych w łzach pacjentów i odkryli przewlekłe zaburzenia związane z regulacją komórek odpornościowych CD4+ T, które odgrywają kluczową rolę w odpowiedzi immunologicznej organizmu. Mówiąc wprost, utrzymujący się stan zapalny mógł zaburzać funkcjonowanie źrenicy, która nie zwężała się prawidłowo w jasnym świetle.
Nie tylko światłowstręt
W efekcie do oka trafiało zbyt dużo światła, co utrudniało skupienie wzroku i powodowało bóle głowy oraz dyskomfort w gałkach ocznych. Badacze zaobserwowali również inne zaburzenia, między innymi osłabiony odruch mrugania oraz problemy z koordynacją ruchów gałek ocznych. U części dorosłych pacjentów oczy nie były w stanie prawidłowo współpracować podczas patrzenia w tym samym kierunku.
Co warto podkreślić, w badaniu uczestniczyło 100 osób, które nie wymagały hospitalizacji podczas ostrej fazy COVID-19. Około jedna trzecia z nich korzystała z częściowego lub pełnego zwolnienia lekarskiego, a niektórzy pacjenci zmagali się z objawami nawet przez trzy lata.
Naukowcy zwracają też uwagę, że problemy okulistyczne mogą być znacznie częstsze, bo badana grupa obejmowała tylko osoby z wyjątkowo nasilonymi objawami, tymczasem po po kilku miesiącach od zachorowania różnego rodzaju zaburzenia związane ze wzrokiem zgłaszało od 31 do 35 proc. osób po ciężkim COVID-19 lub cierpiących na długi ogon tej choroby.
Nowa metoda diagnozy daje nadzieję
Zdaniem prof. Lagaliego problem polegał na tym, że standardowe testy nie były wystarczające do wykrycia tych zaburzeń. Dopiero specjalistyczne badania pozwoliły połączyć objawy z konkretnymi zmianami biologicznymi. W związku z tym naukowcy opracowali dwa protokoły diagnostyczne.
Pierwszy wykorzystuje sprzęt dostępny w specjalistycznych klinikach okulistycznych i pozwala wykrywać przypadki z dokładnością około 77 proc. Połączenie badań z analizą białek obecnych w płynie łzowym zwiększa skuteczność nawet do 91 proc.







![Czy znasz sekrety kamieni szlachetnych? 10 pytań, które cię zaskoczą [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000HOQ6N0PKPVCYX-C401.webp)




