"To zapach jedzenia". Środki chroniące przed komarami mogą je... przyciągać
DEET przez dziesięciolecia uznawany był za jedną z najskuteczniejszych broni przeciwko komarom. To właśnie preparaty zawierające tę substancję są najczęściej polecane osobom podróżującym do regionów, gdzie owady mogą przenosić groźne choroby, jak malaria, denga czy wirus Zika. Najnowsze badania sugerują jednak, że relacja między komarami a DEET może być bardziej skomplikowana, niż dotychczas sądzono.

Przez lata sądzono, że repelenty działają wyłącznie dzięki swoim właściwościom chemicznym i odstraszają owady nieprzyjemnym zapachem lub utrudniają im wykrywanie człowieka. Nowe badania pokazują jednak, że ich właściwości mogą wpływać na zachowanie komarów i zmieniać ich reakcję na substancje odstraszające.
Komary uczą się jak psy Pawłowa
Zespół badaczy z Francji odkrył, że komary potrafią kojarzyć obecność DEET z możliwością zdobycia posiłku. Mechanizm przypomina słynny eksperyment rosyjskiego naukowca Iwana Pawłowa, w którym psy nauczyły się łączyć dźwięk dzwonka z otrzymywaniem jedzenia.
Naukowcy przeprowadzili serię testów, podczas których komary miały kontakt jednocześnie z ciepłą krwią oraz DEET. Okazało się, że aż 60 proc. owadów, które zdobyły pokarm w takich warunkach, później próbowało gryźć nawet wtedy, gdy wyczuwalny był wyłącznie zapach repelentu.
Czy DEET przestaje działać?
Choć brzmi to niepokojąco, eksperci uspokajają. Badania zostały przeprowadzone w specyficznych warunkach laboratoryjnych, które miały pomóc zrozumieć mechanizm działania repelentów. Nie oznacza to, że DEET nagle staje się nieskuteczny podczas codziennego użytkowania.
Naukowcy zwracają uwagę, że w naturalnym środowisku komary mają kontakt z wieloma różnymi zapachami i substancjami odstraszającymi. Dodatkowo nie wiadomo jeszcze, jak długo owady potrafią pamiętać skojarzenie między zapachem DEET a zdobyciem krwi.
Najważniejsze regularne stosowanie
Badacze podkreślają, że podróżni nie powinni rezygnować z preparatów zawierających DEET. Wręcz przeciwnie, wyniki sugerują, że szczególnie ważne jest regularne ponawianie aplikacji środka zgodnie z zaleceniami producenta.
Bo największe ryzyko powstania nietypowego skojarzenia może pojawić się wtedy, gdy repelent zaczyna tracić skuteczność i jego stężenie na skórze spada. To kolejny argument za tym, by nie oszczędzać preparatu i pamiętać o jego ponownym nałożeniu podczas dłuższego pobytu na świeżym powietrzu.
Odkrycie pokazuje również, że komary dysponują znacznie bardziej zaawansowanymi zdolnościami uczenia się, niż wcześniej przypuszczano. A to może mieć znaczenie dla przyszłych metod walki z jednymi z najbardziej niebezpiecznych owadów na naszej planecie.










