Do 21 lipca 2026 roku potwierdzono w USA 2295 przypadków odry, podczas gdy w całym 2025 roku było ich 2289. Ostatni raz wyższy wynik odnotowano w 1991 roku, gdy zgłoszono 9643 zachorowania. Obecna sytuacja oznacza gwałtowne odejście od trendu utrzymującego się przez ponad trzy dekady - po wprowadzeniu obowiązkowej drugiej dawki szczepionki oraz programów szczepień szkolnych liczba zachorowań spadła bowiem z tysięcy rocznie do zaledwie kilkuset.
Obecnie ogniska odry występują w wielu amerykańskich stanach. Specjaliści obawiają się dalszego rozprzestrzeniania wirusa, wzrostu liczby hospitalizacji i zgonów oraz utraty przez Stany Zjednoczone statusu kraju wolnego od endemicznej odry. Zwracają uwagę, że kluczowe znaczenie mają szybkie wykrywanie nowych przypadków, ich zgłaszanie oraz utrzymanie wysokiego poziomu wyszczepienia społeczeństwa.
To problem, który sami stworzyliśmy i któremu można było całkowicie zapobiec
Jedna z najbardziej zakaźnych chorób
Odra należy do najbardziej zakaźnych chorób wirusowych, wirus przenosi się drogą powietrzną podczas kaszlu, kichania lub nawet rozmowy. Jedna zakażona osoba może zarazić nawet 18 kolejnych, co sprawia, że odra rozprzestrzenia się znacznie łatwiej niż grypa czy COVID-19. Początkowo wirus namnaża się w drogach oddechowych, a następnie rozprzestrzenia po całym organizmie za pośrednictwem komórek układu odpornościowego.
Chorobie towarzyszą gorączka, kaszel i charakterystyczna czerwona wysypka, a u części pacjentów rozwijają się poważne powikłania, jak zapalenie ucha, zapalenie płuc, biegunka czy zapalenie mózgu, które może prowadzić do trwałego uszkodzenia układu nerwowego. W ciężkich przypadkach konieczna jest hospitalizacja, a choroba może zakończyć się śmiercią.
Eksperci przypominają również o zjawisku określanym jako "amnezja immunologiczna", nawet po pozornie łagodnym przebiegu odry układ odpornościowy może utracić część wcześniej nabytej ochrony przed innymi patogenami, a odbudowanie tej odporności może zająć od dwóch do trzech lat.
Najlepszą ochroną pozostają szczepienia
Specjaliści zgodnie podkreślają, że najskuteczniejszą metodą zapobiegania odrze są szczepienia. Wysoki odsetek osób zaszczepionych ogranicza ryzyko wybuchu ognisk choroby i chroni także tych, którzy z przyczyn medycznych nie mogą przyjąć szczepionki, m.in. niemowlęta oraz osoby z chorobami nowotworowymi.
Według danych osoby, które otrzymały dwie dawki szczepionki przeciw odrze, są bardzo dobrze chronione przed zakażeniem. Zdecydowana większość zachorowań dotyczy osób nieszczepionych lub takich, których status szczepienia pozostaje nieznany.
Eksperci wskazują, że problem nie wynika z braku dostępu do szczepionek, lecz z malejącego zaufania do szczepień, dezinformacji oraz spadku liczby osób decydujących się na immunizację. Ich zdaniem odbudowanie zaufania społecznego będzie jednym z największych wyzwań dla amerykańskiego systemu ochrony zdrowia w najbliższych latach.











