Reklama

Adw. Paweł Wojtaszek: Odwołane wesele? Staraj się o zwrot zaliczki

"W przypadku rezygnacji z przyjęcia weselnego w lokalu, bez wybrania nowej daty, co do zasady taka umowa wygasa, a zapłacone zaliczki lub zadatki powinny zostać zwrócone" /123RF/PICSEL

Reklama

​- Jeśli termin zaplanowanego ślubu wypada w okresie epidemii, to nie ma co liczyć na zorganizowanie przyjęcia weselnego w lokalu. W takim przypadku, zapłacone zaliczki lub zadatki powinny zostać zwrócone. Jeśli organizator odmawia zwrotu otrzymanych świadczeń, można wystąpić na drogę sądową, składając stosowny pozew - tłumaczy adwokat Paweł Wojtaszek.

W czasie epidemii prawo działa tak jak zawsze - sądy, kancelarie, urzędy czy organizacja imprez już nie. Wszystko to wynika oczywiście z ograniczeń związanych z koniecznością izolacji społecznej. Niektóre pilne sprawy nie mogą jednak czekać. Na czasie jest także pytanie, co zrobić z odwołanym weselem. Jak wygląda obecnie załatwianie formalności urzędowych, jakie dokumenty można złożyć przez internet, czy powinniśmy starać się o zwrot kosztów za organizację imprezy, która się nie odbędzie, co należy zrobić w przypadku pogrzebu osoby zmarłej z powodu zakażenia koronawirusem - na te i inne pytania odpowiada adwokat Paweł Wojtaszek z Kancelarii Adwokackiej w Mielcu.

Bartosz Kicior, Menway.interia.pl: Jak wygląda praca kancelarii prawnej podczas epidemii?

Reklama

Adw. Paweł Wojtaszek: W obecnej sytuacji działanie kancelarii musiało zostać przeorganizowane w taki sposób, aby zapewnić maksymalny stopień bezpieczeństwa. Najprostszym sposobem jest świadczenie usług prawnych w sposób zdalny - telefonicznie, mailowo lub w formie wideokonferencji. Niezbędne dokumenty klienci mogą przesłać na adres mailowy, zlecając ich analizę, po której można podjąć dalsze kroki prawne. Na szczęście stopień zaawansowania technologicznego jest obecnie na tyle wysoki, że przy pomocy smartfona klienci są w stanie w komfortowy sposób porozumieć się z adwokatem i ustalić wszelkie szczegóły, dotyczące rozwiązania ich problemów.

Z jakimi sprawami ludzie obecnie się do was zwracają? Takimi samymi jak na co dzień czy mają jakieś inne problemy? Szturmują wasze biuro właściciele firm?

- Zdecydowanie widać różnicę, jeśli chodzi o potrzeby klientów. Obecnie ich problemy związane są z tymi aspektami codzienności, na które stan epidemii ma największy wpływ. Najczęstsze porady dotyczą prowadzonej działalności gospodarczej, sposobów na ochronę przedsiębiorstw oraz możliwości skorzystania z rozwiązań, które wprowadzone zostały na mocy ustawy tak zwanej tarczy antykryzysowej.

- Z uwagi na to, że jest to obszerna ustawa, która reguluje bardzo wiele kwestii, czytelność wprowadzonych przez nią mechanizmów ochronnych jest dla wielu osób niejasna. Klienci chcą mieć pewność, czy mają prawo do zwolnienia ze składek na rzecz ZUS-u, w jaki sposób mogą zoptymalizować koszty wynagrodzeń pracowników lub czy mogą liczyć na pomoc państwa w dofinansowaniach do wynagrodzeń. Oczywiście, część klientów nadal zwraca się z problemami, które nie są związane z koronawirusem, ale zazwyczaj ma to miejsce w sytuacjach pilnych, wymagających sprawnej reakcji.

Wielu ludzi zastanawia się, czy sądy dalej pracują?

- Tak, choć w bardzo ograniczonym zakresie. Rozprawy, które miały odbyć się do końca kwietnia, zostały odwołane, za wyjątkiem tzw. spraw pilnych. Za sprawy pilne uznaje się na przykład sprawy dotyczące stosowania tymczasowego aresztowania,  przesłuchania osoby w trybie zabezpieczenia dowodu czy sprawy dotyczące odebrania osoby podlegającej władzy rodzicielskiej.

- Dla interesantów sądy pozostają zamknięte. Nie ma możliwości złożenia pisma na biurze podawczym, zapoznania się z aktami w czytelni czy osobistego uzyskania informacji w punkcie obsługi interesanta. Informacje udzielane są jednak telefonicznie. Poza tym, od 31 marca 2020 r., a więc od dnia wejścia w życie nowelizacji  "tarczy antykryzysowej", terminy w większości spraw sądowych nie rozpoczynają się, a rozpoczęte ulegają zawieszeniu.

- Oznacza to, że nawet jeśli ktoś po tej dacie odebrał z sądu przykładowo pozew z wezwaniem do złożenia odpowiedzi na pozew, to termin na złożenie takiej odpowiedzi rozpocznie swój bieg dopiero po ogłoszeniu zakończenia stanu epidemii, związanego z COVID 19.

Czy wszystkie urzędy pracują tak jak dotychczas? Czy instytucje państwowe oferują jakieś rozwiązania dla obywateli?

- Podobnie jak w przypadku sądów, również urzędy działają w ograniczony sposób. Przede wszystkim, skupiają się na zapewnieniu obsługi najważniejszych spraw, jak zgłoszenie urodzeń i zgonów czy wydawanie dowodów osobistych. W wielu przypadkach wymagane jest jednak wcześniejsze, telefoniczne umówienie się na spotkanie, a niektóre urzędy w ogóle zawieszają możliwość przyjmowania interesantów lub wprowadzają jeszcze inne procedury.

- Spotkałem się z rozwiązaniem, w którym starostwo wprowadziło rejestrację online w celu rezerwacji wizyty w urzędzie. Warto zatem przed wyjściem z domu sprawdzić czy dany urząd w ogóle obecnie umożliwia załatwienie interesującej nas sprawy osobiście czy może oferuje załatwienie jej na odległość.

Jakie sprawy można załatwić online?

- Katalog spraw, które można załatwić nie wychodząc z domu, już przed epidemią koronawirusa był bardzo szeroki. Umożliwia to ePUAP - specjalna platforma informatyczna. Myślę, że w obecnych czasach to rozwiązanie może znaleźć rzesze nowych zwolenników. Aby dowiedzieć się w jaki sposób możemy załatwić daną sprawę, najlepiej sprawdzić to na stronie internetowej urzędu lub uzyskać taką informację telefonicznie.

- Nie narażamy wtedy swojego zdrowia, a także zdrowia innych osób. Za pomocą platformy ePUAP załatwimy wiele spraw w urzędzie skarbowym, ZUS, urzędach miejskich i urzędach gminy. Przykładowo, za pomocą platformy ePUAP możemy dopisać się do spisu wyborców, poza miejscem swojego zameldowania czy też możemy złożyć wniosek o wydanie odpisu aktu stanu cywilnego.

Czego nie załatwimy przez internet? A czego nie załatwimy w ogóle?

- Najłatwiej byłoby powiedzieć, że przez Internet nie załatwimy tych spraw, których załatwienia nie umożliwia nam platforma ePUAP. Na pewno nie zarejestrujemy online nowo nabytego samochodu. Co prawda, niektóre starostwa umożliwiają rejestrację online, jednak finalnie i tak wymagają osobistego stawiennictwa w urzędzie.

- Katalog spraw, których w obecnym czasie nie załatwimy w ogóle będzie różny, w zależności od miejscowości. W niektórych urzędach obsługiwane są wyłącznie sprawy pilne, w innych na wizytę musimy umówić się telefonicznie, a w jeszcze innych, możliwa jest osobista wizyta bez konieczności rezerwacji wizyty, jednak po zachowaniu odpowiednich środków ostrożności.

Załóżmy, że ktoś miał zaplanowany ślub na maj lub czerwiec Jak to w wygląda w obecnej sytuacji?

- Ślub nadal możemy zorganizować, chociaż w bardzo skromnym gronie. Najnowsze regulacje ograniczają udział osób w mszy świętej w zależności od powierzchni kościoła. W urzędach stanu cywilnego najczęściej dozwolony jest udział małżonków i dwóch świadków. Zalecam jednak uzyskanie informacji bezpośrednio w interesującym nas urzędzie.

- Inaczej wygląda sytuacja dotycząca organizacji wesela. Obowiązujące przepisy uniemożliwiają działalność podmiotów, zajmujących się organizacją tego typu imprez. Oczywiście przygotowując wesele, podpisujemy szereg umów, związanych z oprawą muzyczną, fotograficzną, dekoracją miejsca zabawy. W przypadku decyzji o zmianie terminu ślubu, takie umowy najlepiej renegocjować. W przypadku rezygnacji z przyjęcia weselnego w lokalu, bez wybrania nowej daty, co do zasady taka umowa wygasa, a w przypadku zapłaconych zaliczek lub zadatków, powinny one zostać zwrócone. Zawsze jednak warto odpowiednio zabezpieczyć swoje interesy i skonsultować się z adwokatem, który przeanalizuje konkretną umowę i udzieli profesjonalnej porady prawnej.

Co można zrobić w razie problemów?

- Jeśli termin zaplanowanego ślubu wypada w okresie epidemii, to nie ma co liczyć na zorganizowanie przyjęcia weselnego w lokalu. W takim przypadku, zapłacone zaliczki lub zadatki powinny zostać zwrócone. Jeśli organizator odmawia zwrotu otrzymanych świadczeń, można wystąpić na drogę sądową, składając stosowny pozew. Pomimo tego, że co do zasady obecnie nie odbywają się rozprawy sądowe, to złożenie takiego pozwu będzie jak najbardziej skuteczne i pozwoli na rozpoznanie sprawy, po ogłoszeniu zakończenia stanu epidemii i po powrocie wymiaru sprawiedliwości do pracy w normalnym trybie.

Jak wygląda obecnie sytuacja osób, które są w trakcie sprawy rozwodowej?

- Jeśli mają wyznaczony termin rozprawy na kwiecień lub maj, to należy liczyć się z tym, iż zostanie on odwołany i czekać na wyznaczenie następnego. W sprawie rozwodowej sąd obowiązkowo przeprowadza dowód z przesłuchania stron, a tylko w wyjątkowych przypadkach może poprzestać na przesłuchaniu jednej z nich. Dlatego też dopóki trwa stan epidemii, zakończenie sprawy rozwodowej będzie niemożliwe.

- Sąd może natomiast wydawać na posiedzeniu niejawnym, a więc bez udziału stron, rozstrzygnięcia "tymczasowe", związane z zabezpieczeniem na czas trwania procesu wysokości alimentów, sposobu kontaktów, czy ustalenia miejsca pobytu dziecka. Gdy więc ustalony dotychczas, w ramach zabezpieczenia, sposób kontaktów jednego rodzica z dzieckiem w obecnej sytuacji jest niemożliwy do realizowania, stronom przysługuje prawo żądania jego zmiany przez sąd i sąd te kontakty może zmienić, mimo trwania stanu epidemii.

Temat jest bardzo drażliwy, ale w tym czasie bardzo ważny: jak wyglądają procedury związane ze śmiercią i pochówkiem osób, które zmarły przez zakażenie koronawirusem? Obowiązują jakieś specjalne procedury? Potrzebne są specjalne dokumenty?

- Rzeczywiście jest to bardzo delikatna kwestia, niemniej wymaga wyjaśnienia. Obowiązujące w tym zakresie procedury nakazują dokonanie dezynfekcji zwłok oraz umieszczenie ich w specjalnym, ochronnym, szczelnym worku, wraz z ubraniem szpitalnym. Powierzchnię takiego worka należy dodatkowo zdezynfekować. Wszystkie procedury wykonują pracownicy szpitala lub odpowiednio przeszkolone osoby, zatrudnione w zakładach pogrzebowych. Co istotne, brak jest obecnie informacji, aby w Polsce było wykonywane badanie na obecność koronawirusa post mortem. Zatem w sytuacji, gdy nie znamy dokładnej przyczyny zgonu, wskazane procedury nie są stosowane.

Co ze spadkiem czy w ogóle realizacją testamentu osoby zmarłej z powodu zakażenia wirusem? Wszystko funkcjonuje "normalnie"?

- Fakt śmierci z powodu zakażenia koronawirusem pozostaje bez znaczenia dla postępowania spadkowego. Zatem, każdy ze spadkobierców może zainicjować postępowanie spadkowe wykazując jedynie fakt zgonu. Jak już wyżej wspomniałem, mimo, że w sądach obecnie nie odbywają się rozprawy, to wszelkie pozwy czy wnioski inicjujące postępowanie sądowe mogą być składane, a sąd będzie je rozpoznawał po zniesieniu ograniczeń związanych z epidemią.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ślub | Wesele | koronawirus | przepisy | urząd | sądy | Epidemia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy