Reklama

Ucieknijmy z tej imprezy

Choć obiecuje sobie, że to już koniec, wciąż traci głowę dla kobiet. Zrobi wtedy wszystko: obsypie płatkami róż, napisze piosenkę, wybaczy zdradę, zastygnie w zachwycie. Tomasz Karolak.

Kobiety go uwielbiają. Za co? Może za urok wiecznego chłopca? Albo za to, że gdy kocha, pojedzie za nią na drugi koniec Europy? Tylko do roli męża nie chce dorosnąć. - Wszystko w swoim czasie - mówi Tomasz Karolak, choć w czerwcu skończył czterdziestkę. Kiedy wszyscy pogodzili się z jego wizerunkiem Piotrusia Pana i lekkoducha, niespodziewanie założył teatr. Imka powstała z potrzeby chwili - przygotowywał z przyjaciółmi spektakl Opis obyczajów III, nigdzie nie było miejsca na próby.

- Muszę mieć teatr - postanowił i niemal z dnia na dzień zorganizował wszystko. I chociaż jest kojarzony z rozrywką (39 i pół, Testosteron, Rodzinka.pl), w teatrze postawił na sztuki ambitne. Przypomniał sobie, że przez 11 lat grał na największych scenach. Był nawet asystentem legendy polskiego teatru Kazimierza Dejmka.

Reklama

Beata Biały: Gdybym był kobietą, to...

Tomasz Karolak: - ...byłoby super. Może byłbym znacznie ładniejszy.

Pierwszy raz "prawdziwa kobieta" pomyślałem o...

- ...matce. Rodzice wychodzili na bal myśliwski. Mama włożyła długą granatową suknię w żółte słoneczniki i wysokie szpilki, zawsze zresztą chodziła na obcasach. Ale nie tylko jej wygląd był fascynujący. Zobaczyłem szczęśliwą, zadowoloną z siebie i z życia, świadomą własnej wartości, przepiękną kobietę.

Komplement, który chciałbym od niej usłyszeć...

- Że jestem inteligentny (śmiech). Kobiety mówiły mi różne rzeczy, ale nigdy: jesteś inteligentny. A przecież jestem.

Wspólne śniadanie, obiad czy kolacja?

- Zdecydowanie kolacja. Podczas śniadania, o ile w ogóle zdążę je zjeść, myślę o tym, ile rzeczy mam do zrobienia. Wieczorem spada napięcie. Pamiętam kolację sprzed lat, w Berlinie. Fajne jedzenie, dobre wino, błysk w jej oczach...

Afrodyzjakiem jest dla mnie...

- ...życie i kobieta. Jaka? Lubię te otwarte, ale też zamknięte - nic pośredniego. Musi mieć zdecydowany charakter, nie znoszę kobiet nijakich.

Nie wybaczyłbym jej...

- Wszystko, nawet zdradę. Zdarzyło się. Potem cierpiałem, ale zapomniałem. Dlaczego to zrobiłem? Bo wina za zdradę zawsze leży po dwóch stronach.

Wysiadłbym z pociągu za kobietą, która...

- Wsiadłem kiedyś za dziewczyną do pociągu, by potem za nią wysiąść. Zobaczyłem ją na uniwersytecie, gdzie wtedy studiowałem. Zupełnie straciłem głowę. Zrobiłem wszystko, by ją zdobyć. Udało się, ale potem to szybko się rozpadło. Piękna była, ale zupełnie nie pasowaliśmy do siebie.

Nie lubię, gdy ona pyta...

- ...o pieniądze. Lubię za nią płacić, robić prezenty i w ogóle mam gest, ale nie znoszę rozmawiać z kobietą o pieniądzach. A zwłaszcza drażnią mnie podchody wokół tego tematu.

Dla miłości mógłbym nawet...

- Wszystko. Kiedyś wsiadłem do samochodu i pojechałem do Berlina, żeby kupić jej prezent, i dałem jeszcze tego samego dnia. Wysyłałem codziennie kwiaty, jeździłem za nią na drugi koniec Europy. Tylko to wszystko na nic się nie zdało. Mądra kobieta nie doprowadza faceta do takiego szału. Nie pozwala, żeby tracił energię na fajerwerki. Bo takie pierdoły się nie liczą. Czterdziestka na karku nauczyła mnie, że gwałtowne porywy serca są miłe, ale nie budują relacji. Nie chcę więc już skakać na główkę do basenu, w pewnym wieku wchodzi się do wody powoli. Nie pragnę księżniczki, wokół której trzeba "tańczyć" każdego dnia, tylko kobiety mądrej, która wie, na czym polega miłość.

W kobiecie szukam...

- ...kumpla. Lubię takie, które interesują się czymś więcej niż tylko swoją kobiecością i karierą lub - co gorsza - tylko mną.

Pierwsza wspólna podróż...

- W góry. Na wędrówce okazuje się, kto jest kim. Zdarzyło mi się pójść w Tatry z kobietą, która kompletnie nie dostrzegała gór. Staliśmy na hali w Murowańcu, mówię: "Spójrz na przepiękny Zawrat", a ona cały czas smarowała się kremem z filtrem, bo nie chciała się opalić. I miłość prysła.

Zadedykowałbym jej piosenkę...

- Już to zrobiłem. Napisałem ją sam. Była najgłębszym wyznaniem miłosnym. Ale kiedy zaślepienie minęło, okazało się, że to jeden wielki stek bzdur.

Nie lubię, kiedy ona używa...

- ...ostrych różanych perfum. Mówię wtedy: "Czym ty dzisiaj pachniesz? Jakaś masakra". A ona "Zajmij się... sobą".

Szeptem powiedziałbym jej...

- ..."ucieknijmy z tej imprezy".

Tylko dla niej zrezygnowałbym...

- Niestety, zdarzało mi się to często. Rezygnowałem z ważnej roli, nie odwiedziłem przyjaciela, gdy chorował... Dziś myślę, że można zrezygnować ze wszystkiego, byleby nie z siebie, własnych pasji, celów. Wtedy przestajesz być dla kobiety atrakcyjny. I jest koniec.

Pamiętam, jak podczas rozmowy rozpraszała mnie jej...

- uroda. Zdarzyło mi się zastygnąć w zachwycie. Zamiast rozmawiać, patrzyłem i myślałem: "Jaka ona jest piękna".

Wierność jest trudna, bo...

- ...jest dużo pięknych kobiet. Ale ja staram się być uczciwy w uczuciach.

Wierność jest łatwa...

- ...w pierwszym okresie zakochania, fascynacji.

"Twój Styl" nr 10/2011

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy