Efektowne zjawiska lodowe na rzekach. Ludzie łapią za aparaty
Początek stycznia przyniósł w Polsce prawdziwą zimową pogodę, ale podziwiać możemy nie tylko śnieg. Zachwyca również to, co mróz "maluje" na rzekach.

Za oknami mróz, piękny zimowy krajobraz, a w niektórych miejscach kraju mocne opady śniegu utrudniające poruszanie się pojazdami. Ujemne temperatury nie pozostały bez wpływu także na polskie rzeki. I wcale nie chodzi o zamarzanie małych cieków, tylko niezwykle efektownie wyglądające zjawiska lodowe obserwowane na głównych rzekach naszego kraju.
Lodowe placki na rzece. Jak się tworzą?
Ostatnio podczas spaceru nad Wartą zauważyłem coś, co sprawiało, że ludzie natychmiast się zatrzymywali i sięgali po aparaty w smartfonach. Nic dziwnego, sam także odruchowo sięgnąłem do kieszeni, żeby uwiecznić ten krajobraz na zdjęciu.
Warta pokryta była bowiem jednym z najbardziej efektownych zjawisk lodowych - śryżem i krążkami lodowymi (lodem plackowym). Śryż powstaje w przechłodzonej wodzie, gdy jej temperatura spada poniżej zera, ale nurt nie pozwala jeszcze na utworzenie stałej pokrywy lodowej. W całej objętości wody zaczynają tworzyć się drobne kryształki lodu, które łączą się w większe struktury i dzięki wyporności wypływają ku powierzchni. Tak rodzą się charakterystyczne, gąbczaste krążki lodowe.
Gdy śryż i lepa (śnieg, który pada na powierzchnię wody i nie topi się) sklejają się, mogą powstać większe nawet kilkumetrowe "placki". Ich jasne, lekko uniesione brzegi, są śladem licznych zderzeń w nurcie rzeki. Zresztą, wystarczy chwilę przystanąć i poobserwować, a zobaczymy, jak wzajemnie się zderzają, a niektóre razem sklejają.

Nie tylko Warta. Inne rzeki też skute lodem
Jak pokazuje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie, zamarznięta jest też Odra. Jak wskazują Lubuscy Łowcy Burz na swoim profilu na Facebooku, "widok nie widziany na zachodzie Polski od kilku dobrych lat".
Lodem skuty jest także Gdańsk, a dokładnie Motława. Silny mróz i brak opadów doprowadziły do powstania zwartej warstwy lodu, poprzecinanej jedynie śladami prądów wodnych. Zamarznięta rzeka w otoczeniu Żurawia i Bramy Zielonej przywołuje sentymentalne obrazy znane sprzed dekad.
Mroźna zima to dobry czas na wypad nad morze
Zimowa aura sprawiła, że szkoły zaczęły organizować wyjazdy w góry, a uczniowie tylko odliczają dni do rozpoczęcia ferii. Niemniej jednak, jak pokazują ostatnie badania, o których pisałem jakiś czas temu, Polacy tej zimy chcą odwiedzić przede wszystkim Podhale, Beskidy i Bieszczady.
A szkoda, bo w taki utrzymujący się dłużej mróz, warto zaplanować przynajmniej krótki wyjazd nad morze. Taka pogoda jest idealna do tego, żeby zobaczyć zamarznięte morze. Lód pojawił się już m.in. w Zatoce Puckiej, gdzie udało się uchwycić jego wychodzenie na brzeg.
Zjawiska lodowe to piękno, ale niebezpieczne
Cóż, przyroda jest tak skonstruowana, że to co piękne, bywa i niebezpieczne, czego wręcz idealnym przykładem są erupcje wulkanów. Ale też nasze rodzime zjawiska lodowe bywają zdradliwe. Lód może powodować piętrzenie wody i występowanie z koryta, co w terenach zamieszkałych znamy jako powodzie. Dlatego piękno pięknem, ale służby wodne w taką pogodę uruchamiają lodołamacze, których zadaniem jest usunięcie stałej pokrywy lodowej tak, by mogła łatwiej płynąć w dół rzeki.









