Fale upałów w Europie już przynoszą niebezpieczne zjawiska. W ostatnich tygodniach temperatury przekroczyły 40 stopni Celsjusza, co wywołało ogromne pożary m.in. we Francji i Hiszpanii. Woda w Morzu Śródziemnym natomiast ociepla się do temperatur przypominających te z tropików. Nasz kraj także może odczuć te negatywne skutki.
Ekstremalne upały nad Morzem Śródziemnym. Naukowcy ostrzegają przed ryzykiem niżów typu genueńskiego
W tym roku temperatury wody w Morzu Śródziemnym są o 2-3 st. Cel. wyższe od tych odnotowanych o tej samej porze w 2016 roku. W niektórych rejonach zachodniej i środkowej części morza temp. wody przekracza 30 stopni, pozostając na stałym poziomie - nie powraca do normalnej wartości.
Nowe warunki w morzu stwarzają dobre okoliczności dla setek gatunków inwazyjnych, zagrażając rodzimemu życiu morskiemu. Morze Śródziemne jest uważane za "gorący punkt" zmian klimatycznych. Naukowcy przewidują, że do 2100 roku jego wody mogą się ocieplić o 2-6 stopni Celsjusza, a przy tym fale upałów na morzu staną się częstsze i poważniejsze. Jest ono szczególnie narażone, ponieważ jest morzem zamkniętym, co oznacza, że ciepło nie może uciec tak łatwo, jak ma to miejsce w przypadku otwartych oceanów.
I nie zapowiada się, żeby sytuacja miała się zmienić. Sierpień ma być upalny, temperatury będą sięgać 35-40 stopni Celsjusza od Półwyspu Iberyjskiego po Grecję. Taka pogoda będzie jeszcze bardziej podgrzewać temperaturę w morzu.
Polska może ucierpieć. Czy nadchodzi niż genueński?
Takie temperatury mogą mieć poważne skutki dla całego ekosystemu. Intensywnie parująca rozgrzana woda dostarcza atmosferze więcej wilgoci, co może zwiększać ryzyko gwałtownych wyładowań atmosferycznych. Silne układy niżowe tworzące się nad Morzem Śródziemnym, wyglądem przypominające cyklony tropikalne, są w stanie przynieść nawalne, długotrwałe opady i powodzie błyskawiczne. Jesienne i późnoletnie skutki załamań pogody w naszym rejonie mogą być wyjątkowo dotkliwe.
Niże rozwijające się nad północnymi Włochami już wcześniej odcisnęły się w historii Polski. W lipcu 1997 roku intensywne opady doprowadziły do tzw. powodzi tysiąclecia. We wrześniu 2024 roku niż Boris wywołał katastrofalne powodzie na południowym zachodzie kraju.
Nie jest jednak pewne, że w tym roku powstanie taki niż. Do jego utworzenia konieczny jest odpowiedni układ ciśnienia, prądów strumieniowych i mas powietrza.











