Najpierw chłód i deszcz, a potem upał. 13 maja termometry oszaleją
Najpierw burze, chłodniejsze dni i sporo chmur, a już za chwilę gwałtowna zamiana pogody. Prognozy wskazują, że w połowie miesiąca temperatury mogą sięgnąć nawet 33 st. C.

Początek maja przynosi w Polsce bardzo dynamiczną pogodę. Dane synoptyczne na najbliższe dni pokazują wyraźny podział kraju na chłodniejsze regiony północy i znacznie cieplejszy południowy wschód. Jednocześnie w prognozach długoterminowych pojawia się sygnał znacznego ocieplenia, które może zakończyć się nawet pierwszą falą upałów.
Od burz po stopniowe ocieplenie
Wtorek i środa upłyną pod znakiem dużego zachmurzenia na zachodzie i północy oraz licznych opadów. Miejscami pojawią się burze, szczególnie w pasie od Dolnego Śląska po Warmię i Mazury. Temperatury będą mocno zróżnicowane - od około 14 st. C na północy do nawet 28 st. C na południowym wschodzie.
W czwartek nadal dominować będzie zachmurzenie i przelotne opady, a lokalnie także burze. Maksymalnie zobaczymy od około 14 st. C na północy do 24st. C na południowym wschodzie. Kolejny dzień przyniesie wyraźne ochłodzenie. W piątek temperatury w wielu regionach nie przekroczą 17 st. C, a na północy spadną nawet do około 10-12 st. C.
Weekend zapowiada się spokojniej. W sobotę pojawi się więcej słońca, choć na północnym wschodzie możliwe będą jeszcze przelotne opady. Temperatury wzrosną do około 21st. C na południu. Niedziela przyniesie dalsze ocieplenie - na południowym zachodzie nawet do 25 st. C, przy niewielkim zachmurzeniu.
Poniedziałek zakończy ten pięciodniowy okres wyraźnym wzrostem temperatur. W wielu regionach termometry pokażą do 26 st. C, choć miejscami znów pojawią się burze.
Nadciąga fala gorąca. Nawet 33 stopnie
Prognozy na kolejne dni wskazują na jeszcze większe zmiany. Po krótkim ochłodzeniu pod koniec tygodnia, od niedzieli 10 maja zacznie napływać cieplejsze powietrze. Na zachodzie i południu kraju temperatury osiągną 22-25 st. C, a lokalnie mogą być jeszcze wyższe.
Prawdziwe uderzenie ciepła ma nadejść na początku kolejnego tygodnia. W poniedziałek 11 maja temperatury wzrosną do 26-27 st. C w wielu regionach, szczególnie w centrum i na południu.
Kulminacja upału w połowie maja
Najwyższa temperatura prognozowana jest na środę 13 maja. Wtedy niemal w całej Polsce możliwe są temperatury przekraczające 30 st. C. Najcieplej będzie w centrum kraju, gdzie termometry mogą pokazać nawet 33 st C. Bardzo gorąco zapowiada się również na południu i zachodzie, gdzie prognozy wskazują na 30-32 st. C.
Źródło: IMGW










