W skrócie
- Raport UNEP wskazuje, że ograniczenie ocieplenia do 1,5 °C jest już niemożliwe, a przed końcem stulecia średnia temperatura na Ziemi wzrośnie o co najmniej 1,8 °C.
- Przekroczenie limitu temperatury grozi aktywacją nieodwracalnych punktów zwrotnych, takich jak stopnienie lodowców czy destabilizacja prądów oceanicznych na Atlantyku.
- Powrót do bezpiecznych wartości klimatycznych wymaga drastycznej redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz masowego wdrożenia technologii usuwania CO2 z atmosfery.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowy raport ONZ: celu klimatycznego nie da się już utrzymać
Cel ograniczenia wzrostu średniej temperatury na Ziemi do 1,5 °C został oficjalnie uznany za niemożliwy do osiągnięcia na obecnej ścieżce emisji. Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNEP) opublikował raport "Limiting Overshoot", z którego wynika, że przed końcem lat 20. XXI wieku planeta nieuchronnie przekroczy tę krytyczną granicę. Najbardziej optymistyczny scenariusz przewiduje wzrost temperatury o co najmniej 1,8 °C powyżej poziomu przedprzemysłowego w tym stuleciu.
Sytuacja ta wynika z braku dostatecznie szybkich działań w zakresie redukcji gazów cieplarnianych ze strony światowych gospodarek. Mimo że w 2015 r. niemal 200 państw podpisało Porozumienie Paryskie, deklarując walkę o zatrzymanie ocieplenia "znacznie poniżej" 2 °C oraz podjęcie starań na rzecz limitu 1,5 °C, tempo wprowadzania środków naprawczych okazało się niewystarczające. Po raz pierwszy w historii agencja ONZ jednoznacznie oświadcza w oficjalnym dokumencie, że granica ta zostanie wkrótce przekroczona.
"Oczywiście, tak, mamy prokrastynację klimatyczną. I oczywiście, tak, kiedy zaczynaliśmy ramową konwencję ONZ w sprawie zmian klimatu, wiedzieliśmy, jakie kroki należy podjąć. I nie podjęliśmy ich z taką prędkością, z jaką mogliśmy" - skomentowała Inger Andersen, dyrektorka wykonawcza UNEP.
Katastrofalne skutki przekroczenia krytycznego limitu temperatury
Przekroczenie bariery 1,5 °C wiąże się ze znacznym wzrostem ryzyka uruchomienia nieodwracalnych punktów zwrotnych w systemie klimatycznym Ziemi. Należą do nich m.in. całkowite stopnienie pokryw lodowych Grenlandii i Antarktydy Zachodniej, załamanie kluczowych prądów oceanicznych na Atlantyku czy przekształcenie deszczowych lasów Amazonii w źródło emisji dwutlenku węgla. Każda kolejna dziesiąta część stopnia Celsjusza potęguje skalę katastrof naturalnych, susz oraz poziom mórz.
Obecnie świat zmaga się z konsekwencjami wzrostu temperatury o około 1,4 °C w porównaniu z epoką przedprzemysłową. Skutki tego procesu są widoczne w postaci fal upałów, rekordowych temperatur oceanów i gwałtownych pożarów w Europie i na innych kontynentach. Najbardziej wrażliwe na zmiany pozostają małe wyspiarskie państwa Pacyfiku, dla których każdy dalszy wzrost poziomu wód oznacza utratę terytorium i zagrożenie dla przetrwania lokalnych społeczności.
Kiedy temperatura spadnie do bezpiecznych wartości?
Raport UNEP po raz pierwszy tak dosadnie skupia się na koncepcji tymczasowego przekroczenia limitu, czyli tzw. przestrzeliwania (ang. overshoot). Osiągnięcie spadku temperatury z poziomu 1,8 °C z powrotem poniżej 1,5 °C do końca XXI wieku wymagałoby jednak ogromnego wysiłku. Warunkiem koniecznym jest ścięcie globalnych emisji o połowę w ciągu najbliższej dekady i osiągnięcie zeroemisyjności netto do połowy stulecia.
Drugim niezbędnym elementem tego planu jest rozwój i masowe wdrażanie technologii usuwania CO2 z atmosfery (CDR). Działania te obejmują zarówno sadzenie nowych lasów i odtwarzanie naturalnych ekosystemów, jak i zaawansowane metody technologiczne, w tym bezpośrednie wychwytywanie CO2 z powietrza, wietrzenie skał czy zwiększanie zasadowości oceanów. Szacuje się, że powrót do bezpiecznego poziomu wymagałby odsysania dziesiątek miliardów ton tego gazu rocznie przez długie dekady.
Średnia temperatura na Ziemi może spaść do bezpiecznych wartości w ciągu kilkudziesięciu lat, czyli przed końcem XXI wieku. Trzeba jednak podkreślić, że cel ten uda się osiągnąć wyłącznie przy realizacji najbardziej optymistycznego scenariusza.
Postępy w transformacji energetycznej świata
Choć brano pod uwagę różne czarne scenariusze, to wypracowane dotychczas mechanizmy Porozumienia Paryskiego przyniosły wymierne rezultaty. Działania państw pozwoliły uniknąć najgorszych prognoz, które przewidywały wzrost temperatury o 3,6 °C lub więcej do 2100 r. Dzięki dynamicznemu rozwojowi odnawialnych źródeł energii, spadkowi cen paneli słonecznych i rozwojowi elektromobilności obecna trajektoria wskazuje na ocieplenie rzędu około 2,6 °C.
Globalny przyrost instalacji fotowoltaicznych przyspiesza w niespotykanym dotąd tempie. Doskonale obrazują to statystyki. Pierwszy terawat energii ze Słońca pozyskano w czasie niemal 70 lat, drugi dodano w dwa lata, a kolejny - znowu w dwa. Ponadto kraje rozwijające się bardzo szybko przechodzą na niskoemisyjny transport elektryczny, a stopień elektryfikacji sektora prywatnego i przemysłowego stale rośnie.
Dane pomiarowe wskazują, że globalne emisje zaczynają osiągać poziom plateau, jednak wciąż nie zaczęły zauważalnie spadać. Co dalej? W listopadzie 2026 r. Australia poprowadzi negocjacje podczas szczytu klimatycznego COP31 w Turcji, gdzie dyplomaci z całego świata będą próbowali ustalić wspólne ścieżki do odchodzenia od paliw kopalnych i wypracować finanse na adaptację dla najbiedniejszych rejonów globu, które mimo że emitują najmniej, są największymi ofiarami zmian klimatycznych.
Źródła:
- United Nations Environment Programme. Limiting Overshoot: Navigating exceedance of 1.5°C and pathways towards return. Nairobi (2026). DOI: 10.59117/20.500.11822/49857
- Dinneen J. UN finally admits global warming will shoot past 1.5 ºC climate limit. Nature (2026). DOI: 10.1038/d41586-026-02753-5
- Peel J., Morgan W. A landmark UN report says the world will overshoot the 1.5°C climate target. What happens now? The Conversation (2026).














