Pioruny atakują. Niezwykłe zjawiska podczas fali upałów
Upały, które w ostatnich dniach zalewają znaczną część Ziemi, prowadzą do niespodziewanych zachowań natury. We wtorek piorun usmażył radar samolotu, a wczorajszej nocy, z 27 do 28 czerwca, potężna błyskawica uderzyła prosto w wieżę Eiffla.
Samolot JetBlue awaryjnie lądował po uderzeniu pioruna
Airbus A320 linii JetBlue wystartował z Westchester w kierunku Orlando z dużym opóźnieniem. W powietrzu znajdował się zaledwie kilka minut, nim uderzył w niego piorun. Zdarza się to stosunkowo dość często, jednak nie każda siła uderzeniowa jest na tyle duża, aby uszkodzić elektronikę pokładową. W tym przypadku uderzenie uszkodziło radarowe systemy pogodowe.
Załoga od razu zgłosiła incydent. Lot nie mógł być kontynuowany, więc zarządzono awaryjne lądowanie na lotnisku im. Johna F. Kennedy'ego (JFK). Samolot pomyślnie wylądował 44 minuty po starcie. Koszmarna noc dla pasażerów skończyła się kolejnym startem lotu zastępczego przed 6 rano.
W incydencie brał udział 26-letni A320-200 o numerze rejestracyjnym N506JB. Samolot został po raz pierwszy dostarczony do JetBlue w czerwcu 2000 roku i obecnie jest skonfigurowany dla 150 pasażerów w układzie klasy ekonomicznej. JetBlue obsługuje 10 takich samolotów w tej samej konfiguracji.
Czy uderzenie pioruna w samolot jest niebezpieczne?
Jeśli samolot zostanie uderzony piorunem, prąd zazwyczaj może bezpiecznie przepłynąć po zewnętrznych powierzchniach maszyny i wydostać się przez ogon lub końcówki skrzydeł. Pasażerom zwykle nic nie grozi, widzą jedynie jasny błysk w momencie uderzenia, po którym następuje głośny huk. Samolot działa jak tarcza ochronna, zabezpieczając wszystkich wewnątrz przed zagrożeniem.
Piorun uderzył w wieżę Eiffla
Ekstremalne upały spowodowały przypływ burzowych chmur nad Francję. Gwałtowne wyładowania atmosferyczne dotknęły także Paryż, gdzie wczorajszej nocy w wieżę Eiffla efektownie uderzyła błyskawica, rozświetlając panoramę miasta. Spektakularne nagrania obiegły media społecznościowe.
Krótkie filmiki pokazują moment, w którym potężny piorun trafia w sam szczyt wieży. Wygląda to naprawdę groźnie, jednak specjaliści podkreślają, że takie uderzenie ma miejsce co jakiś czas i nie jest niebezpieczne. Zabytkowa konstrukcja została zaprojektowana tak, aby wytrzymywać takie uderzenia. Średnio wieża trafiana jest piorunem od pięciu do dziesięciu razy rocznie.
Wieża Eiffla działa podobnie jak samolot - kiedy piorun w nią uderza, prąd przepływa przez metalową konstrukcję, a nie przez ludzi wewnątrz lub na tarasach widokowych. Jeśli zatem ktoś byłby w środku podczas burzy, nic by mu nie groziło. Mimo wszystko dla bezpieczeństwa władze ściśle monitorują warunki pogodowe i jeśli mają wystąpić silne burze lub porywiste wiatry, zabytek jest tymczasowo zamknięty.
Do wczorajszego widowiska doszło przez falę upałów, która zalewa Europę. Zazwyczaj występują po niej potężne burze, wywołane przez niestabilne, wilgotne powietrze.













