Pogoda na Boże Ciało i długi weekend. Synoptycy pokazali mapy
Boże Ciało 2026 może przynieść prawdziwie letnią pogodę. Prognozy wskazują, że podczas długiego weekendu temperatura miejscami przekroczy 30 st. C. Nie wszędzie będzie jednak idealnie. Lokalnie możliwe są przelotne opady i burze związane ze ścieraniem się różnych mas powietrza.

Boże Ciało 2026 może upłynąć pod znakiem bardzo przyjemnej, momentami wręcz letniej pogody. Prognozy wskazują, że podczas długiego weekendu od 4 do 7 czerwca w wielu regionach Polski temperatura przekroczy 25 st. C, a pod koniec weekendu lokalnie może pojawić się nawet upał. Nie zabraknie jednak również przelotnych opadów i burz, zwłaszcza tam, gdzie ścierać będą się cieplejsze i chłodniejsze masy powietrza.

Kiedy wypada Boże Ciało w 2026 roku?
Boże Ciało w 2026 roku przypada 4 czerwca, czyli w czwartek. To jedno z najważniejszych świąt w Kościele katolickim, obchodzone na pamiątkę ustanowienia Eucharystii. W Polsce uroczystościom tradycyjnie towarzyszą procesje przechodzące ulicami miast i wsi. Święto jest dniem ustawowo wolnym od pracy i dla wielu osób stanowi początek długiego weekendu.
Pogoda na Boże Ciało 2026. Ciepło, ale miejscami z deszczem
Czwartek 4 czerwca zapowiada się jako ciepły i w wielu regionach pogodny dzień. Temperatury w większości kraju wyniosą od 20 do 25 st. C, a lokalnie termometry mogą pokazać nawet 26 st. C. Chłodniej będzie jedynie w Bieszczadach, gdzie prognozowane jest od 17 do 20 st. C. Największa szansa na opady pojawi się na północy kraju, szczególnie od okolic Trójmiasta po Suwalszczyznę. Przelotny deszcz może pojawić się także na południu Polski.

Piątek 5 czerwca podzieli Polskę na pół. Zachodnia część kraju znajdzie się pod wpływem chłodniejszego powietrza i tam temperatury mają wynosić od 16 do 21 st. C. Zupełnie inaczej będzie na wschodzie, gdzie prognozy wskazują nawet 26-29 st. C. Deszcz może pojawić się głównie na zachodzie oraz północnym zachodzie kraju. W pozostałych regionach możliwe będą jedynie słabe, przelotne opady.

Weekend coraz cieplejszy. Możliwy upał
Sobota 6 czerwca ma przynieść poprawę pogody niemal w całej Polsce. Temperatury wyniosą od 24 do 27 st. C, chłodniej będzie jedynie nad morzem i w górach. Opady mają być nieliczne i ograniczone głównie do południa kraju. W wielu miejscach pojawi się sporo słońca, a aura będzie sprzyjać wyjazdom i aktywnościom na świeżym powietrzu.
Jeszcze cieplej może zrobić się w niedzielę 7 czerwca. Prognozy wskazują na powrót upałów, szczególnie w centrum i na zachodzie Polski. Tam temperatury mogą wzrosnąć nawet do 30-32 st. C. Na północy i wschodzie będzie nieco chłodniej, ale nadal bardzo ciepło, od 27 do 29 st. C. Najniższe wartości prognozowane są w rejonach podgórskich i w okolicach Suwałk, gdzie termometry pokażą około 25 st. C.
Skąd taka pogoda podczas długiego weekendu?
Jak wskazują dostępne mapy synoptyczne nad Atlantykiem rozbuduje się Niż Islandzki, który zacznie wpływać na sytuację pogodową w Europie. Do Polski napłynie ciepłe powietrze z południa kontynentu, ale jednocześnie od zachodu okresami będą próbowały przedostać się chłodniejsze masy polarne. To właśnie na styku tych dwóch rodzajów powietrza mogą rozwijać się fronty atmosferyczne odpowiedzialne za lokalne opady i burze.

Warto jednak pamiętać, że do długiego weekendu pozostało jeszcze trochę czasu, dlatego prognozy mogą się zmieniać. Obecne wyliczenia wskazują jednak, że po zakończeniu weekendu może nadejść jeszcze silniejsza fala gorąca. W poniedziałek i wtorek termometry lokalnie mogą wskazać nawet 37 st. C.












