40,2 stopnia Celsjusza. Tyle wskazał termometr 29 lipca 1921 roku w Prószkowie koło Opola (nie mylić z Pruszkowem k. Warszawy - red.). Rekord padł na dzisiejszych ziemiach polskich, które w tamtym czasie znajdowały się w granicach Niemiec. Mimo że od pomiaru minęło ponad sto lat, wynik wciąż pozostaje oficjalnym rekordem temperatury dla Polski.
Rekordowy odczyt w dawnej niemieckiej stacji meteorologicznej
Pomiar wykonano na terenie ówczesnego Królewskiego Instytutu Pomologicznego w Prószkowie. Działała tam rozbudowana stacja meteorologiczna wyposażona w liczne przyrządy do badania temperatury, wilgotności, ciśnienia, nasłonecznienia czy wiatru. Odczyty prowadzono codziennie o stałych porach: 6:48, 13:48 i 20:48.
To właśnie o godzinie 13:48 zanotowano rekordowe 40,2 stopnia Celsjusza. Stacja była ważnym elementem niemieckiej sieci meteorologicznej, jej pomiary wykorzystywano między innymi na potrzeby lotnictwa. Dane uznawano za wiarygodne, zaś sam instytut należał do najważniejszych ośrodków ogrodniczych i rolniczych w regionie.
Dlaczego rekord należy do Prószkowa?
W zestawieniach rekordów klimatycznych (np. jeśli zerkniecie do Wikipedii) czasami pojawia się także wartość 40,5 stopnia Celsjusza odnotowana w Ścinawie na Dolnym Śląsku. Wynik ten jest jednak kwestionowany. Problem polega na tym, że nie zachowała się pełna dokumentacja pozwalająca jednoznacznie potwierdzić poprawność pomiaru oraz warunki jego wykonania.
Z tego powodu za oficjalny rekord temperatury na terenie Polski uznaje się właśnie wynik z Prószkowa. Pomiar z 1921 roku został wykonany w uznanej stacji meteorologicznej i jest lepiej udokumentowany niż odczyt ze Ścinawy.
Prószków i jego wyjątkowy mikroklimat
Prószków od dawna uchodzi za miejsce o specyficznych warunkach klimatycznych. To między innymi dlatego już w XIX wieku ulokowano tu renomowany ośrodek kształcenia ogrodników i sadowników. W kolejnych dekadach rozbudowano go o laboratoria, stacje badawcze oraz rozległe tereny doświadczalne.
Czy rekord z 1921 roku zostanie pobity? W ostatnich latach Polska wielokrotnie doświadczała fal upałów, ale póki co, żadna z nich nie zdołała przekroczyć wyniku osiągniętego ponad sto lat temu w Prószkowie. Prognozowane w najbliższych dniach temperatury mogą zbliżyć się do tego rekordu, nie wykluczone, że 2026 r. zapisze się w historii polskiej meteorologii (choć prawdopodobnie akurat takiego rekordu nikt nie chce).











