Rzeki atmosferyczne przesuwają się ku biegunom. Naukowcy ostrzegają przed skutkami
Wysoko nad naszymi głowami płyną niewidzialne rzeki, od których zależy pogoda na całych kontynentach. Nowe badania pokazują, że w ciągu 40 lat rzeki atmosferyczne przesunęły się wyraźnie w stronę biegunów. Ta zmiana może oznaczać więcej problemów.

Prawdopodobnie każdy z nas w swoim życiu widział przynajmniej jedną rzekę. Ale czy wiecie, że wysoko nad naszymi głowami są ich atmosferyczne odpowiedniki? Przepływają tak samo jak płynne cieki na lądach.
Skala zmian w ich zachowaniu zaczyna jednak niepokoić klimatologów. Badania pokazują, że w ciągu ostatnich 40 lat te potężne strumienie pary wodnej w atmosferze wyraźnie przesunęły się w stronę biegunów Ziemi. Ta pozornie techniczna zmiana w praktyce może oznaczać susze, powodzie i coraz większą huśtawkę pogodową.
Rzeki atmosferyczne coraz bliżej biegunów
Zespół naukowców z University of California w Santa Barbara ustalił, że rzeki atmosferyczne na obu półkulach przesunęły się o około 6-10 stopni szerokości geograficznej w kierunku biegunów. Na półkuli północnej oznacza to przesunięcie na północ, zaś na południowej dalej na południe. W efekcie regiony, które przez dekady były zasilane wodą z regularnych opadów, dziś coraz częściej pozostają suche.
Badacze wskazują, że jedną z przyczyn tego zjawiska jest ochłodzenie wschodniego, tropikalnego Pacyfiku obserwowane w ostatnich czterech dekadach, choć sam mechanizm zmian wciąż nie jest w pełni wyjaśniony.
Co to są rzeki atmosferyczne? Wisła przy tym do strumyk
Rzeki atmosferyczne to wąskie, ale niezwykle intensywne pasma pary wodnej przemieszczające się wysoko nad powierzchnią Ziemi. Pojedyncza, "średnia" rzeka atmosferyczna potrafi transportować tyle pary wodnej, ile wody przepływa u ujścia Missisipi. No dobrze, ale czy to dużo? Missisipi to druga pod względem długości rzeka w Ameryce Północnej i czwarta na świecie. Jej średni przepływ przy ujściu 18 500 metrów sześciennych na sekundę. Dla porównania średni przepływ Wisły przy ujściu w rejonie Tczewa to około 1050 metrów sześciennych na sekundę.

Jednym z najbardziej znanych przykładów rzeki atmosferycznej jest "Pineapple Express", który przenosi wilgoć znad tropikalnego Pacyfiku w okolice Hawajów, a następnie ku zachodnim wybrzeżom USA i Kanady, przynosząc ulewne deszcze.
Szacuje się, że nawet połowa opadów deszczu i śniegu na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych pochodzi właśnie z rzek atmosferycznych. Podobne procesy zachodzą jednak na całym świecie.
Więcej powodzi na północy, więcej susz na południu
Naukowcy ostrzegają, że dalsze przesuwanie się rzek atmosferycznych może radykalnie zmienić globalne systemy pogodowe. Regiony położone bliżej równika mogą doświadczać częstszych susz, fal upałów i pożarów, podczas gdy obszary wyższych szerokości geograficznych muszą liczyć się z intensywniejszymi opadami, silniejszymi burzami i rosnącym ryzykiem powodzi.
Badacze wskazują jednak potrzebę dalszych badań. Obecne opublikowane na łamach czasopisma Science Advances.
- Biorąc pod uwagę wyraźne przesunięcia rzek atmosferycznych nad oceanami stref umiarkowanych, to, w jaki sposób oceany reagują na zmiany wywołane przez te rzeki atmosferyczne, wymaga dalszej uwagi.
Publikacja: Zhe Li, Qinghua Ding ,A global poleward shift of atmospheric rivers.Sci. Adv.10,eadq0604(2024).DOI:10.1126/sciadv.adq0604










