Koło podbiegunowe jest kolejnym miejscem, w którym klimat wymknął się spod kontroli. W lipcu we wschodniej Syberii słupki rtęci przekroczyły 35 stopni Celsjusza.
Dane ERA5, przygotowane przez Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych, pokazują skalę zjawiska. W lipcu ponad 70 proc. obszarów lądowych i morskich na północ od 60. równoleżnika było cieplejszych niż średnia z lat 1991-2020.
Największe wartości odnotowano w Rosji. W środkowej dolinie Leny we wschodniej Syberii temperatura 9 i 10 lipca przekroczyła 35 st. C. W Kraju Krasnojarskim to był najcieplejszy lipiec od 1969 roku. W sąsiedniej Jakucji w Selagoncach zanotowano ponad 32 st. C.

Arktyka ociepla się szybciej niż reszta świata
Mimo ocieplania trzeba jednak zaznaczyć, że nie wszędzie było równie gorąco. Północne Nunavut w Kanadzie miało temperatury niższe od normy, a Alaska przeżyła najchłodniejszy lipiec od 2011 roku. Jednocześnie Zatoka Hudsona i Morze Grenlandzkie charakteryzowała się najcieplejszym lipcem w historii obserwacji satelitarnych.
Jeśli jednak weźmiemy cały region, wówczas bilans jest jednoznaczny. Lipiec był trzecim najcieplejszym miesiącem dla powierzchni Arktyki od 1950 roku. Co więcej, pięć najcieplejszych lat przypadło na okres po 2010 roku. Temperatura powietrza przy powierzchni rośnie tam mniej więcej trzy razy szybciej niż średnia globalna.
Dlaczego Arktyka tak szybko się nagrzewa?
Jako główny problem, wskazuje się na zanik lodu morskiego. Biała powierzchnia lodu odbija promieniowanie słoneczne. Gdy lód znika, ciemna woda pochłania więcej ciepła, a cieplejszy ocean sprzyja dalszemu topnieniu.
Problem nie kończy się na temperaturze. Badanie naukowców z Uniwersytetu Edynburskiego i Chińskiej Akademii Nauk wykazało, że w latach 2010-2023 ilość metanu uwalnianego z Syberii podwoiła się. Sprzyjają temu pożary i szybkie ocieplanie wiecznej zmarzliny. Gdy ziemia rozmarza, mikroorganizmy uwalniają dwutlenek węgla i metan - silniejszy gaz cieplarniany (choć krócej obecny w atmosferze).
- Zaczynamy wreszcie powstrzymywać wzrost emisji metanu z paliw kopalnych, ale sprzężenia zwrotne w systemach naturalnych nasilają się w nieoczekiwany sposób, prowadząc w kierunku fiaska porozumienia paryskiego. To niebezpieczny czas dla klimatu - ocenia Dr Euan Nisbet z Royal Holloway University of London.
Źródło: IFLScience











