Wir polarny się rozpadł i znów namiesza w pogodzie. Fatalne wieści
Rozpad wiru polarnego nad półkulą północną może doprowadzić do nawrotu zimowych warunków pogodowych w Europie, także w Polsce. Zamiast spodziewanego ocieplenia, mieszkańcy mogą przygotować się na nadejście kolejnej fali mrozów i intensywnych opadów śniegu, które mogą utrudnić komunikację. Napływ arktycznego powietrza może opóźnić nadejście wiosny i spowodować, że skutki tego zjawiska będą odczuwalne przez kolejne tygodnie.

Rozpad wiru polarnego grozi powrotem zimowej aury w Polsce
Zapowiadane w ostatnich dniach ocieplenie może okazać się krótkotrwałe. Meteorolodzy ostrzegają, że nad półkulą północną doszło do rozpadu wiru polarnego, a jego części zaczęły przemieszczać się poza obszar Arktyki. W efekcie do Europy może napłynąć bardzo zimne powietrze, przynosząc kolejną falę mrozów.
Wir polarny to ogromny układ niskiego ciśnienia krążący wysoko nad biegunem północnym, który zwykle zatrzymuje najzimniejsze masy powietrza w rejonach arktycznych. Znajduje się głównie w stratosferze, czyli kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów nad powierzchnią Ziemi. W normalnych warunkach działa jak bariera, utrzymując najzimniejsze powietrze w pobliżu bieguna północnego i nie pozwalając mu swobodnie się przemieszczać na południe.
Czasem dochodzi jednak do zaburzeń w stratosferze, na przykład nagłego ocieplenia, które powoduje deformację lub rozpad wiru. Kiedy tak się stanie, lodowate powietrze może się zsuwać w kierunku Europy, Azji czy Ameryki Północnej. Objawia się to śnieżycami i siarczystymi mrozami - także w Polsce.

Pęknięcia wiru polarnego nie są rzadkością, zdarzają się co kilka lat, choć ich skutki są różne. Czasem powodują jedynie krótkotrwałe ochłodzenie, a innym razem prowadzą do długich fal mrozu.
Czy przedwiośnie w Polsce zostanie opóźnione?
Według prognoz obecny rozpad wiru może uruchomić korytarz, którym kolejne porcje mroźnego powietrza będą przemieszczać się z północy na południe, wprost do nas. Zamiast przedwiosennego ocieplenia mieszkańcy Europy mogą jeszcze odczuć powrót zimowej aury.
Skutki takich zjawisk nie zawsze pojawiają się natychmiast, ale mogą być odczuwalne przez kolejne tygodnie. Ochłodzenie często pojawia się z opóźnieniem względem samego rozpadu wiru.
Mróz i śnieg wracają do Polski
Eksperci wskazują, że destabilizacja wiru polarnego sprzyjają zarówno silnym mrozom, jak i intensywnym opadom śniegu, które potrafią znacząco utrudnić komunikację. Pogorszenie pogody ma nastąpić jeszcze w lutym, a utrzyma się do początku marca.
W praktyce oznacza to, że zima może jeszcze nie powiedzieć ostatniego słowa - nawet jeśli pojawią się chwilowe odwilże. Napływ arktycznego powietrza może skutecznie ponownie obniżyć temperatury i opóźnić nadejście wiosny.









