Pułkownik w stanie spoczynku Leonard "Wizard" Dick ma ponad 30-letnie doświadczenie w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Jest absolwentem USAF Weapons School, gdzie otrzymał nagrodę "Top Flying Award". Jako pilot samolotu F-16 brał udział w licznych operacjach, w tym Desert Storm i Enduring Freedom. W trakcie swojej kariery wojskowej zajmował się próbami w locie jako kierownik projektu i pilot doświadczalny w 422. Eskadrze Testowo-Oceniającej oraz jako zastępca dowódcy Centrum Testowego Lotniczej Gwardii Narodowej i Dowództwa Rezerwy Sił Powietrznych w Tucson. Osobiście przeprowadził pierwsze w historii przechwycenie pocisku balistycznego przy użyciu pocisku powietrze-powietrze typu NCADE. Od 2015 roku współpracuje z firmą Draken, która świadczy usługi szkolenia pilotów wojskowych na całym świecie.
Spis treści:
- "Ci źli" na ćwiczeniach armii na całym świecie. Oto czym zajmuje się Draken
- "Największe prywatne siły powietrzne na świecie", polskie MiGi oraz piloci z Topgun
- Wsparcie i dla polskich pilotów?
- Praca na cały świat
- Największe wyzwanie w wyszkoleniu pilota przyszłości
"Ci źli" na ćwiczeniach armii na całym świecie. Oto czym zajmuje się Draken
Gdybyśmy chcieli wytłumaczyć komuś, kto nie słyszał o firmie Draken, to czym się zajmujecie?
- Draken prowadzi działalność w kilku obszarach, ale chciałbym skupić się na następujących: wsparciu w zakresie symulowania działań lotnictwa przeciwnika, szkoleniu JTAC (Joint Terminal Attack Controller), czyli wysuniętych nawigatorów naprowadzania lotnictwa, oraz zaawansowanym szkoleniu pilotów, w tym na samolotach F-16. Bardzo ważną, ale mniej znaną usługą, którą świadczymy, jest nasza Akademia Walki Radioelektronicznej. Zapewnia ona szkolenia naziemne od poziomu Foundation, przez Practitioner, aż po Instructor i zyskuje na znaczeniu w świetle ostatnich konfliktów.
To zacznijmy od wsparcia sił przeciwnika.
- Jako Draken oferujemy usługi wsparcia szkolenia dla różnych sił zbrojnych na całym świecie. Posiadamy własną flotę myśliwców, które mogą służyć jako "red air", czyli symulowane lotnictwo przeciwnika zarówno w ćwiczeniu bezpośrednich walk powietrznych oraz walki poza zasięgiem wzroku. Jesteśmy w stanie to zapewnić za ułamek kosztów zarówno w pieniądzach, jak i w eksploatacji, jakie poniosłyby armie, wykorzystując do tego własne samoloty.
Oferujemy jednak znacznie więcej niż tylko usługi Red Air. Nasz pakiet usług Red Force zapewnia zintegrowane, wielodomenowe środowisko szkoleniowe odwzorowujące działania przeciwnika. Zaprojektowany z myślą o szkoleniu sił zbrojnych z całego świata, takich jak brytyjskie Królewskie Siły Powietrzne i Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych, odtwarza nowoczesne taktyki, zachowania i sprzęt przeciwnika w środowisku walki, w którym aktywnie przeciwdziała on działaniom szkolonych sił. Pakiet Red Force łączy komponent lotniczy, walkę radioelektroniczną, działania lądowe oraz systemy bezzałogowe w jedno spójne środowisko zagrożeń.
A jak wygląda szkolenie JTAC?
- Nasze myśliwce mogą pomóc w szkoleniu JTAC dla lotników, marynarzy i żołnierzy. Symulujemy szereg różnych typów samolotów, zapewniając szkolenie w warunkach rzeczywistych dla tych żołnierzy. Flota samolotów Drakena jest certyfikowana do zrzucania różnego rodzaju uzbrojenia, co czyni to szkolenie jeszcze bardziej realistycznym.
A co kryje się pod szkoleniem pilotów?
- Piloci-instruktorzy Drakena sami mogą szkolić pilotów różnych sił zbrojnych na naszych samolotach lub samolotach będących własnością danej armii. Mogą to być różne rodzaje szkoleń, od podstawowych kursów jak IFF (Introduction to Fighter Fundamentals - wstępne szkolenie przyszłego pilota samolotu bojowego), aż po zaawansowane kursy jak F-16 Initial and Mission Qualification Training. Co więcej, Draken może opracować specjalny kurs na życzenie klienta.
"Największe prywatne siły powietrzne na świecie", polskie MiGi oraz piloci z Topgun
Jak dużą firmą jest Draken? W internecie można przeczytać, że jesteście "największymi prywatnymi siłami powietrznymi na świecie".
- Chociaż nie mogę jednoznacznie stwierdzić, że jesteśmy "największymi prywatnymi siłami powietrznymi na świecie", mogę powiedzieć, że dysponujemy bardzo dużą flotą samolotów taktycznych, w tym A-4 Skyhawk, L-159 Honey Badger i F-1 Mirage. Ponadto, we współpracy z naszymi partnerami z EFTC (Europejskiego Centrum Szkoleniowego F-16) z siedzibą w Rumunii, eksploatujemy flotę samolotów F-16.
Z ciekawości, czy Draken dalej użytkuje dawne polskie MiGi-21, zakupione w 2013?
- Niestety, obecnie ich już nie posiadamy w użyciu, co jest wielką stratą, bo sam chętnie bym pilotował ten samolot. Ma on bogatą historię.

Co jest potrzebne do utrzymania tak dużej floty - bądźmy szczerzy - starszych samolotów?
- Zgadza się, flota składa się w większości ze starszych samolotów taktycznych i jak można się domyślić, utrzymanie ich w powietrzu może być trudne, ale nie niemożliwe. Po pierwsze, zazwyczaj współpracujemy z producentem oryginalnego wyposażenia w zakresie części, wiedzy specjalistycznej i inżynierii, aby zapewnić poziom bezpieczeństwa i osiągów naszych samolotów, którego mogłyby pozazdrościć niejedne siły zbrojne.
Po drugie, zatrudniamy byłych mechaników i inżynierów, którzy często mieli wieloletnie doświadczenie w pracy przy tych konkretnych samolotach. Wreszcie, firma Draken ma bogate doświadczenie w utrzymaniu tych bardzo dużych flot, od początkowego zakupu, przez logistykę, konserwację, aż po codzienne operacje.
A skąd wywodzą się wasi piloci?
- Draken dysponuje liczną kadrą pilotów-instruktorów myśliwców USA i NATO, którzy wcześniej przeszli szkolenia w zakresie najnowszych samolotów 4. i 5. generacji. Ich doświadczenie obejmuje udział w Szkole Uzbrojenia Sił Powietrznych USA (USAF), Szkole Uzbrojenia Myśliwców Marynarki Wojennej USA (Topgun) oraz w programach instruktorskich byłych pilotów USAF i NATO.
Wsparcie i dla polskich pilotów?
Jako że Draken wchodzi na polski rynek, to jaka jest jego oferta dla polskiej armii?
- Draken może świadczyć różnorodne usługi dla Polskich Sił Zbrojnych, takie jak szkolenie podstawowe i zaawansowane na samolotach F-16, szkolenie JTAC oraz podstawowe i zaawansowane szkolenie lotnicze na innych samolotach, np. FA-50.
Z którymi rodzajami Sił Zbrojnych RP mógłby potencjalnie współpracować Draken?
- Najbardziej prawdopodobne, że będą to Siły Powietrzne, ale z pewnością, biorąc pod uwagę różnorodność naszych zasobów szkoleniowych i wsparcia, moglibyśmy z łatwością wesprzeć armię, wskazując jej cele i szkoląc JTAC.
Praca na cały świat
Z siłami zbrojnymi których państw Draken współpracował do tej pory i którym krajom świadczył usługi?
- USA, Holandia, Francja, Wielka Brytania, Hiszpania, Jordania, Nowa Zelandia, Rumunia, Ukraina, Arabia Saudyjska, żeby wymienić tylko kilka. Największym z tych kontraktów jest obecnie ten dotyczący prowadzenia przez pilotów Drakena szkoleń zaawansowanych na samolotach F-16 w EFTC w Rumunii.
Europejskie Centrum Szkolenia F-16 to bardzo duża inicjatywa? Jaką rolę odgrywa w niej Draken?
- W EFTC Draken zapewnia pilotów-instruktorów F-16 oraz techników obsługi technicznej. Nasi piloci F-16 mają ogromne doświadczenie i uczą wszystkich aspektów obsługi F-16, od szkolenia wstępnego po bardziej zaawansowane walki powietrzne i wsparcie naziemne. Ponadto nasi instruktorzy F-16 i partnerzy pełnią również obowiązki instruktorów naziemnych i instruktorów symulatorów. Osobiście jestem Kierownikiem Szkolenia w EFTC i kieruję wszystkimi operacjami i szkoleniami F-16 w Rumunii. Nasi technicy obsługi technicznej, wraz z partnerami, dbają o utrzymanie naszej floty 18 samolotów F-16, dostarczając nam maszyny do codziennych operacji lotniczych.

Największe wyzwanie w wyszkoleniu pilota przyszłości
Z pana perspektywy jako doświadczonego pilota, który brał udział w wielkich operacjach wojskowych, jakie dziś są największe wyzwania w szkoleniu pilotów samolotów bojowych i jakie mogą pojawić się w ciągu następnych kilku-kilkunastu lat?
- Coraz większym wyzwaniem będzie szkolenie na zaawansowanych myśliwcach 5. generacji. Wystawienie przeciwko takiej maszynie nawet kilku samolotów odgrywających rolę przeciwnika nie stanowi wystarczającego wyzwania szkoleniowego. W przyszłości konieczne będzie zapewnienie im znacznie liczniejszego komponentu "red air".
Tworzenie przez siły powietrzne różnych państw własnych sił "red air" , używając maszyn 5. generacji dla własnych potrzeb, nie jest ani rozsądne ani ekonomicznie opłacalne. Dlatego takie firmy jak nasza będą musiały bardziej się wysilić, aby zapewnić liczby maszyn, które będą wymagane. Ponadto samoloty 5. generacji wymagają więcej przestrzeni powietrznej do ćwiczeń i to takiej, na której można latać z prędkościami naddźwiękowymi. Dla niektórych państw może to być bardzo trudny warunek do spełnienia, więc wymagana może być międzynarodowa kooperacja, aby tworzyć regionalne centra szkoleń lotniczych.
A jak dziś implementowane jest AI w szkoleniu pilotów wojskowych?
- Sztuczna inteligencja wkroczy w przyszłości do każdego sektora szkolenia i operacji wojskowych, nie da się jej powstrzymać. Obecnie większość wsparcia dla sztucznej inteligencji jest wciąż w fazie rozwoju.










