3350 potężnych pocisków ERAM dla Ukrainy. USA pokazały je w boju
Administracja Donalda Trumpa ostatecznie zgodziła się dostarczyć Ukrainie tanie, potężne i najnowszej generacji pociski dalekiego zasięgu o nazwie ERAM. Siły Zbrojne Ukrainy będą mogły atakować nimi cele daleko w głębi terytorium Rosji. Ta broń ma w końcu pozwolić zwiększyć przewagę Ukrainy na polu walki. Pentagon właśnie pokazał potęgę tej broni w akcji.

Armia Stanów Zjednoczonych pokazała pierwsze zdjęcia pocisku manewrującego ERAM w trakcie testu przeprowadzonego na Florydzie. Pentagon użył tam pocisku z głowicą bojową Rusty Dagger firmy Zone 5. Test przebiegł w pełni pomyślnie. W sieci pojawił się materiał filmowy z tego wydarzenia, na którym można zobaczyć, jak potężną moc ma tę broń.
Departament Stanu USA dał właśnie zielone światło Kijowowi do transferu potężnej broni o nazwie ERAM w połowie ubiegłego roku. Umowa przewiduje dostawę aż 3350 sztuk pocisków dalekiego zasięgu, które mogą atakować cele z niezwykle dużą precyzją w promieniu aż 450 kilometrów. Ukraina nie będzie już potrzebowała starszych, ale słynnych pocisków ATACMS. Z dostępnych informacji wynika, że Kijów dostał kilka sztuk tej broni w październiku 2025 roku, by je przetestować w boju. Testy miały zadziwić generałów, a ich skutki mocno dać się we znaki Rosjanom.
3350 potężnych pocisków ERAM dla Ukrainy
Według Pentagonu, sprzedaż "wesprze cele polityki zagranicznej i bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych dzięki zwiększeniu bezpieczeństwa państwa partnerskiego". Ma też "poprawić zdolność Ukrainy do sprostania obecnym i przyszłym zagrożeniom, dzięki zapewnieniu jej dodatkowego wyposażenia potrzebnego do prowadzenia misji samoobrony i zapewnienia bezpieczeństwa regionalnego".
Siły Zbrojne Ukrainy obecnie nie posiadają pocisków o tak dużym zasięgu. Analitycy z serwisu War Zone tłumaczą, że gdyby armia posiadała taką broń, to byłby to ogromny problem w prowadzeniu działań wojennych przez Kreml. Otóż w zasięgu znalazłyby się strategiczne obiekty wojskowe, w tym składy amunicji czy paliw, co oznacza, że mocno zaburzona zostałaby logistyka na froncie.
ERAM pozwolą atakować strategiczne obiekty w Rosji
- Nowe pociski ERAM "mają kluczowe znaczenie dla przyspieszenia zdolności Ukrainy do efektywnego i skutecznego zaspokajania potrzeb żołnierzy i zapewnia niedrogą broń masową, która będzie produkowana na dużą skalę" - możemy przeczytać w oświadczeniu Sił Powietrznych USA.
Nie można tutaj nie wspomnieć, że nowe pociski ERAM są nie tylko bardzo tanie i łatwe w produkcji, ale również uniwersalnego wykorzystania. Chodzi tutaj o środki możliwości ich przenoszenia i odpalania. Otóż Pentagon zadbał, by można było je dostosować do wszystkich ukraińskich samolotów używanych obecnie i w przyszłości. Mowa tutaj np. o samolotach Su-27, F-16 czy Mirage 2000.
ERAM ma niesamowite możliwości
ERAM oprócz zasięgu na poziomie 450 kilometrów ma oferować również prędkość lotu nie mniejszą niż Mach 0,6 i celność z dokładnością poniżej 10 metrów. Co najważniejsze, mają one działać skutecznie w obliczu silnego zakłócania poprzez systemy walki radio-elektronicznej. Rosjanie ostatnimi czasy używają zakłócaczy GPS, dlatego nowe pociski mają być na takie działania odporne. Pociski mają być produkowane w ilości co najmniej 1000 sztuk w ciągu dwóch lat, czyli średnio 42 sztuk miesięcznie.
Analitycy z serwisu War Zone tłumaczą, że ERAM umożliwiłby ukraińskim pilotom cenne dodatkowe możliwości atakowania celów głębiej za linią frontu i na terytorium Rosji, jednocześnie zmniejszając ich narażenie na bardzo realne zagrożenie ze strony rosyjskiej obrony powietrznej, którą Ukraina również aktywnie atakuje.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!



![Świat w Ogniu. Konflikty zbrojne po 1945 roku [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MFHM6IYBOKPYM-C401.webp)






