50 tysięcy Rosjan miesięcznie. Ukraina szykuje pogrom żołnierzy
Bardzo pomyślne dla krajów NATO i jednocześnie smutne dla Rosjan plany przedstawił właśnie nowy minister obrony Ukrainy. Mychajło Fedorow ogłosił, że celem armii jest eliminowanie nawet 50 tysięcy rosyjskich żołnierzy miesięcznie. Jeśli Ukrainie uda się tego dokonać, to skończy się to dramatem dla Kremla i ostatecznym końcem wojny.

Jednym ze strategicznych celów Ukrainy w trwającej wojnie z Rosją jest unicestwianie nawet 50 tysięcy rosyjskich żołnierzy miesięcznie. O tym ambitnym planie poinformował właśnie podczas spotkania z mediami Mychajło Fedorow, nowo mianowany minister obrony Ukrainy. Fedorow, wcześniej znany jako minister transformacji cyfrowej, podkreśla, że osiągnięcie tej liczby strat po stronie wroga może zmusić Rosję do negocjacji pokojowych, czyniąc wojnę nie do zniesienia dla agresora.
Strategia opiera się na danych i technologii, w tym dronach, sztucznej inteligencji oraz asymetrycznych działaniach, które mają maksymalizować efektywność ukraińskich sił przy minimalnych własnych stratach. Według ministra, w grudniu 2025 roku ukraińskie siły zbrojne wyeliminowały 35 tysięcy rosyjskich żołnierzy, a wszystkie te straty zostały potwierdzone za pomocą nagrań wideo.
Ukraińcy chce eliminować 50 tysięcy Rosjan miesięcznie
Fedorow zaznaczył, że Rosja traktuje swoich obywateli jako "zasób ludzki" lub po prostu "mięso armatnie", ale problemy z rekrutacją i motywacją wojskową stają się coraz bardziej widoczne. Najnowsze dane wskazują, że liczba rosyjskich rekrutów spadła o około 25% w porównaniu z rokiem poprzednim.
Osiągnięcie poziomu 50 tysięcy strat miesięcznie ma być punktem krytycznym, po którym rosyjskie społeczeństwo i gospodarka mogą nie wytrzymać presji. Minister podkreślił, że strategia nie opiera się na biurach, lecz na "realiach pola bitwy, gdzie kluczowe jest szybkie usuwanie nieefektywnych dowódców i skupienie na rezultatach".
Mychajło Fedorow ma spójną i zwycięską wizję dla Ukrainy
Fedorow nakreślił również inne priorytety, takie jak formowanie specjalistycznych zespołów do polowania na rosyjskich operatorów dronów oraz informowania władz wojskowych o bezmyślnych i problematycznych rozkazach dowódców w samej ukraińskiej armii. "Każdy, kto nie dostarcza wyników, zostanie usunięty z systemu" - stwierdził minister.
Takie podejście ma na celu nie tylko obronę terytorium, ale także przeprowadzanie cyberataków i asymetrycznych uderzeń na rosyjską infrastrukturę, by podnieść koszty wojny dla Kremla i wymusić pokój siłą. Eksperci z ISW podają, że to jedyny sensowny plan na obecną sytuację na Kremlu i na samym polu walki.
Drony zgotują pogrom rosyjskim żołnierzom
W kontekście tych planów warto wspomnieć o sukcesach ukraińskich jednostek na froncie, takich jak ORION. Jest to jednostka szybkiego reagowania Straży Granicznej, wchodząca w skład brygady "Revenge". W pobliżu Kupiańska, ORION stworzyła automatyczną strefę rażenia, obejmującą około kilometra terenów w głąb rosyjskiej ziemi przeciw piechocie oraz ponad 20-25 km przeciw pojazdom opancerzonym.
System ten, oparty na dronach i zaawansowanym monitoringu, niszczy do 88% sił wroga jeszcze zanim zbliżą się one do ukraińskich pozycji. To przedsięwzięcie znacząco przyczynia się do realizacji celów strat po stronie rosyjskiej. W ostatnich miesiącach ukraińskie siły odparły liczne rosyjskie ataki w rejonie Kupiańska, niszcząc setki pojazdów i tysiące żołnierzy przeciwnika.
Sukcesy te, jak otoczenie rosyjskich oddziałów w mieście i odcięcie ich logistyki, pokazują, że asymetryczna wojna może zmienić dynamikę konfliktu, nawet w obliczu przewagi liczebnej Rosji. Ostatecznie, cel 50 tysięcy strat miesięcznie może stać się przełomem, zmuszając Rosję do rewizji swojej agresywnej polityki. Jak podkreśla Fedorow, wojna musi stać się nie do zniesienia dla wroga, by Ukraina mogła wymusić pokój na własnych warunkach.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











