Ukraiński wojskowy rejestr uzbrojenia od początku pełnoskalowej inwazji Rosji odnotował 780 465 sztuk zaginionej i skradzionej broni. Tylko w pierwszych miesiącach 2026 roku, do rejestru trafiło około 149 760 nowych wpisów. Takie niepokojące informacje dochodzą do nas z oficjalnych danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy, które opublikował serwis Opendatabot.
Chociaż większość przypadków to straty, a nie kradzieże, to jednak nie jest wykluczone, że broń może być odtworzona i być w obrocie. Z ujawnionych informacji wynika, że dominują automaty, przede wszystkim AK-47, a także strzelby myśliwskie i karabinki. Najwięcej zgłoszeń pochodzi z obwodu mikołajowskiego, Kijowa i obwodu donieckiego. Rejestr obejmuje zarówno broń wojskową, jak i cywilną oraz przedwojenną.
800 tysięcy sztuk broni zaginęło na Ukrainie
Broń z Ukrainy trafia nawet w najdalsze zakątki Europy. Maurizio De Lucia, prokurator Palermo, podczas wysłuchania przed parlamentarną komisją antymafijną poinformował, że np. sycylijska Cosa Nostra wykazuje zainteresowanie bardziej zaawansowanym uzbrojeniem pojawiającym się na czarnym rynku związanym właśnie z wojną w Ukrainie. Podobnie może być w przypadku innych grup przestępczych w całej Unii Europejskiej. Co ciekawe, nie chodzi tylko o broń palną, ale między innymi o drony zdolne do zrzucania bomb. Prokurator podkreślił, że włoskie służby nie są jeszcze w pełni przygotowane na tego typu zagrożenie.
Jednocześnie zaznaczył, że dotychczas odzyskiwana w południowych Włoszech broń pochodzi głównie z Bałkanów, z regionu byłej Jugosławii, a nie bezpośrednio z Ukrainy. Raport Small Arms Survey z grudnia 2025 roku oraz wcześniejsze opracowania Global Initiative Against Transnational Organized Crime wskazują, że nie ma dowodów na masowe, systematyczne przekierowywanie zachodniej broni dostarczonej Ukrainie na międzynarodowy czarny rynek.
Dywersje występują, ale mają charakter ograniczony i głównie lokalny. Zachodnie modele stanowią niewielki odsetek zajmowanej broni. Eksperci tłumaczą, że twierdzenia o setkach tysięcy sztuk broni z dostaw unijnych trafiających masowo do europejskich grup przestępczych nie znajdują potwierdzenia w dostępnych danych, jednak trzeba mieć ten proceder na uwadze, ponieważ mówimy tutaj o setkach tysięcy sztuk broni.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 95 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











