Amerykanie przyznali się do utraty potężnego drona w pobliżu Iranu
Amerykańska marynarka wojenna potwierdziła utratę jednego drona MQ-4C Triton podczas misji szpiegowskiej w pobliżu Iranu 9 kwietnia.

Potężny dron USA stracony. Amerykanie w końcu się przyznali
Amerykańska marynarka wojenna potwierdziła, że 9 kwietnia utraciła bezzałogowiec MQ-4C Triton, podczas misji nad Zatoką Perską. Obyło się bez ofiar w ludziach, jednak straty materialne opiewają na około 238 milionów dolarów.
MQ-4C Triton to bezzałogowiec klasy HALE (High Altitude Long Endurance), mogący operować przez dłuższy czas na dużym pułapie. Według producenta maszyny - firmy Northrop Grumman - może ona spędzić w powietrzu 30 godzin. Przykuwa uwagę swoimi rozmiarami, gdyż jest wielkości samolotu. Rozpiętość skrzydeł MQ-4C Triton wynosi około 40 metrów.
Nagłe zniknięcie
Przypomnijmy, że sprawa tego MQ-4C była na ustach internautów już od 9 kwietnia, gdy jego lot widoczny na portalach typu FlightRadar24 nagle zniknął. Maszyna prowadziła misje rekonesansu nad Zatoką Perską oraz w pobliżu Cieśniny Hormuz. Tuż przed zniknięciem na platformie FlightRadar24 karta lotu MQ-4C pokazała znaczny spadek wysokości przelotowej z około 15 tys. metrów do 3 tys.
Od razu po tym pojawiły się doniesienia, że amerykański bezzałogowiec się rozbił. Komunikat marynarki wojennej USA stanowi tego oficjalne potwierdzenie. Nie wiadomo, dlaczego amerykańskie wojsko czekało z ujawnieniem tej straty.
Możliwa utrata cennych technologii
Nie ma na ten moment informacji, gdzie MQ-4C Triton się rozbił, ani czy prowadzona jest akcja odzyskania maszyny. Istnieje bowiem szansa, że bezzałogowiec spadł do Zatoki Perskiej, jak i na teren południowo-zachodniego Iranu. Jeśli potwierdziłby się drugi scenariusz, byłby to olbrzymi cios dla Amerykanów.
Każdy z dronów MQ-4C Triton jest wyposażony w radar wielofunkcyjny z aktywną matrycą skanującą (AESA) oraz w zaawansowane kamery elektrooptyczne i na podczerwień. Gdyby Iran zdołał odzyskać którykolwiek z tych systemów w stanie w znacznej mierze nienaruszonym, mogłoby to oznaczać poważną stratę wywiadowczą. Samo odzyskanie wraku bezzałogowca mogłoby zostać wykorzystane przez Teheran jako sukces propagandowy w kontekście trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie.








