Amerykańscy żołnierze zgubili tajne mapy w pociągu w Polsce
Raport inspektora generalnego Departamentu Obrony USA ujawnił serię kompromitujących incydentów z udziałem amerykańskich żołnierzy formacji SAG-U, którzy stacjonowali w Niemczech i koordynowali pomoc zbrojną dla Ukrainy. Jednym z najbardziej skandalicznych było zgubienie tajnych map wojskowych w pociągu na terenie Polski. Dowódca jednostki miał też uczestniczyć w libacjach alkoholowych. Uraczony gruzińskim bimbrem, upadł i doznał wstrząsu mózgu, a następnie wciąż nietrzeźwy stawił się na oficjalnym spotkaniu. Ujawniono też uwłaczające ludzkiej godności warunki życia w bazie w Wiesbaden.

Amerykanie zgubili tajne mapy w pociągu na terenie Polski
Inspektor generalny Departamentu Obrony USA opublikował raport (DODIG-2026-067), w którym ujawnił serię kompromitujących incydentów z udziałem generała dywizji Antonio Aguto. To były dowódca Security Assistance Group-Ukraine (SAG-U), formacji odpowiedzialnej za koordynację pomocy zbrojnej dla Kijowa, która stacjonowała w niemieckim Wiesbaden.
Jednym z najpoważniejszych zarzutów pod adresem wysokiego rangą oficera było zgubienie tajnych materiałów wojskowych na terenie Polski. Miało to miejsce w kwietniu 2024 r., gdy grupa generała wracała z Ukrainy do Niemiec czarterowanym pociągiem z ukraińską załogą. Wojskowi zostawili wówczas w wagonie cylindryczną tubę z mapami opatrzonymi klauzulą "Secret" (tajne). Jeden z podoficerów był widziany podczas wnoszenia tuby do pociągu, ale nikt nie dopilnował jej zabrania przy wysiadaniu.
Generał Aguto dowiedział się o zgubie dopiero po powrocie do kwatery głównej w Wiesbaden. Dokumenty znalazły się dzień później i zostały zwrócone właścicielom za pośrednictwem pracowników ambasady USA w Kijowie. Śledztwo Pentagonu wykazało, że transport odbył się bez wymaganego w takich przypadkach oficjalnego kuriera, a generał, mimo że osobiście nie przenosił map, wziął na siebie odpowiedzialność za to uchybienie.
Słowiańska gościnność i wielki kac generała
Kolejny skandaliczny epizod miał miejsce miesiąc później, podczas wizyty w Kijowie. Amerykańscy śledczy ustalili, że Antonio Aguto brał udział w uroczystej kolacji, w trakcie której doszło do libacji alkoholowej. Świadkowie zeznali, że dowódca wypił dwie półlitrowe butelki czaczy, mocnego gruzińskiego bimbru o zawartości alkoholu 40-60%. Nie obyło się bez kaca. Następnego dnia wciąż nietrzeźwy generał miał kilkukrotnie upaść, uderzając głową o ścianę oraz betonowe podłoże. Doprowadziło to do wstrząsu mózgu, rozcięcia podbródka i zniszczenia munduru.
Słowiańska gościnność z pewnością nie służyła amerykańskim emisariuszom. W "stanie wskazującym" dowódca spotkał się z ówczesnym sekretarzem stanu Antonym Blinkenem. Dyplomaci i oficerowie obecni na spotkaniu opisywali wygląd generała jako "całkowicie niechlujny", a jego stan psychiczny - jako "niespójny" i "zagubiony". Wojskowy miał posługiwać się bełkotliwą mową i wykazywać objawy zaburzeń poznawczych.
Ambasadorka USA w Ukrainie, Bridget A. Brink, wyraziła obawę, że generał mógł zostać odurzony narkotykami. Raport inspektora wskazał jednak na "nadmierne spożycie" alkoholu jako przyczynę problemów. Aguto usprawiedliwiał się tym, że otrzymał ustną zgodę od swojego przełożonego na picie większej ilości alkoholu ze względu na znaczenie kulturowe takich spotkań, jednak zdaniem śledczych nie zwalniało go to z obowiązku zachowania profesjonalizmu.
Warunki bytowe w bazie uwłaczały ludzkiej godności
Raport nie zostawił też suchej nitki na jednostce SAG-U. "Pomieszczenia mieszkalne opisano jako przypominające więzienie, z warunkami do życia i jedzeniem gorszymi niż w Iraku i Afganistanie, a nawet w Syrii. Stołówka w bazie miała ograniczone wybory dań i nie działała wieczorem ani w weekendy, kiedy wielu członków SAG-U pracowała, a jakość była poniżej standardu i niezdrowa" - wymienia raport.
Stacjonujący żołnierze narzekali też na brak prywatności w pomieszczeniach mieszkalnych przypominających kontenery lub boksy w otwartej hali, brak dostępu do Wi-Fi, a także ogromną presję operacyjną, która doprowadziła do spadku morale. Inspektor generalny nie potwierdził jednak zarzutów, jakoby dowódca miał "umniejszać" pracownikom i kreować toksyczne środowisko pracy.
Antonio Aguto odszedł ze służby w sierpniu 2024 r. Co dalej? Raport z 12 marca zaleca m.in. wyciągnięcie konsekwencji w sprawie niewłaściwego obchodzenia się z tajnymi dokumentami. Obecnie dowodzenie nad jednostką, która kontynuuje misję wspierania ukraińskiej armii, sprawuje generał Curtis Buzzard.










