"Babciu, wsiadaj!". Ukraiński dron bohatersko uratował starszą kobietę
W okolicach ukraińskiego miasta Łyman doszło do jednej z najbardziej poruszających, a zarazem technologicznie zaawansowanych ewakuacji ostatnich miesięcy. 77-letnia kobieta została uratowana ze strefy bezpośrednich działań bojowych dzięki wykorzystaniu naziemnego systemu robotycznego wspieranego przez drony powietrzne.

Jak możemy zobaczyć na nagraniu, które opublikowała służba prasowa 3. Korpusu Armijnego Wojsk Lądowych Ukrainy, roboty naziemne naprawdę ratują życie na froncie, pozwalając na ewakuację z najtrudniejszych nawet środowisk. I to nie tylko żołnierzy, ale i ludności cywilnej, bo w ramach ostatniej akcji pozwoliły bezpiecznie wywieźć ze strefy działań wojskowych m.in. starszą mieszkankę regionu miasta Łyman.
Według przekazanych informacji kobieta próbowała opuścić niebezpieczny teren o własnych siłach - poruszała się ostrzeliwaną drogą, mijając leje po pociskach i ciała zabitych mieszkańców, co w praktyce oznaczało niemal zerowe szanse na przeżycie. Na szczęście została ona zauważona przez operatorów systemów bezzałogowych 60. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej "Inhulecka", co zapoczątkowało akcję ratunkową.
Robot zamiast człowieka
Do ewakuacji skierowano naziemny system robotyczny obsługiwany przez żołnierzy kompanii bezzałogowych platform "Cerberus". Maszyna została dodatkowo zamaskowana w nietypowy sposób, a mianowicie przykryto ją kocem z wyraźnym napisem: "Babciu, wsiadaj!", aby nie wystraszyć kobiety. Cała operacja była precyzyjnie koordynowana z powietrza przez dron rozpoznawczy, który monitorował trasę i zagrożenia.
Uratowana kobieta ma 77 lat, z czego ponad pół wieku spędziła w swoim domu - budynek został jednak zniszczony w wyniku działań wojennych, co skłoniło ją do ucieczki. I choć akcja ukraińskich sił wyglądała spektakularnie, 3. Korpus Armijny podkreśla, że podobnych sytuacji można uniknąć i apeluje do ludności cywilnej o wcześniejszą ewakuację, zanim warunki staną się skrajnie niebezpieczne.
Drony eskortowały kolejnych cywilów
Równolegle prowadzono ewakuację innych osób. Trzech cywilów, którzy próbowali wydostać się pieszo, było eskortowanych przez drony aż do punktu ewakuacyjnego. Tam przejęli ich żołnierze 1. Batalionu Zmechanizowanego, którzy przewieźli ich pojazdem opancerzonym poza strefę walk, skąd ewakuowani trafili pod opiekę jednostek współpracy cywilno-wojskowej.
Wykorzystanie naziemnych systemów robotycznych w tego typu operacjach przestaje być wyjątkiem. Coraz częściej są one używane bezpośrednio na linii frontu, zarówno do transportu, jak i ewakuacji rannych oraz cywilów. Niedawno informowano o innym przypadku, w którym dwa naziemne drony typu MAUL, wyposażone w opancerzone "kapsuły", zdołały w ciągu jednego dnia ewakuować sześciu rannych żołnierzy.










