Bat na drony. Rosja opracowała nową amunicję programowalną 30 mm
Rosja opracowała nowy 30-milimetrowy pocisk programowalny przeznaczony do zwalczania dronów. Projekt ogłosiła rosyjska państwowa korporacja Rostec, według której amunicja może być wystrzeliwana z armaty automatycznej 2A42, będącej na wyposażeniu wielu rosyjskich wozów bojowych i śmigłowców.

Rosyjski przemysł zbrojeniowy jest w ostatnim czasie bardzo aktywny. Dopiero co pisaliśmy o dostawach nowo opracowanych elektrycznych motocykli i skuterów (chociaż biorąc pod uwagę fakt prowadzenia ich na stojąco, to raczej hulajnogi) z przyczepami towarowymi, które przeznaczone są do użytku w strefie działań bojowych w Ukrainie.
Dosłownie na kilka dni przed rozpoczynającym się jutro World Defense Show w Rijadzie Kałasznikow zaprezentował też przenośny system amunicji krążącej RUS-PE, który jest "mocno inspirowany" izraelskim systemem Hero-90 (nie wiadomo jeszcze, czy chodzi o produkcję na licencji, czy może przygotowaną przez rosyjskich inżynierów kopię).

Rostec ujawnia nową amunicję antydronową
Dziś z kolei Rostec, który również pojawia się na tym wydarzeniu, poinformował o opracowaniu nowego typu amunicji programowalnej kalibru 30 mm, przeznaczonej do zwalczania dronów. Nowy pocisk ma zwiększyć skuteczność rosyjskich systemów uzbrojenia w walce z małymi, trudnymi do trafienia celami powietrznymi. Według informacji podanych przez Rostec, można go wykorzystywać w automatycznym działku 2A42.
I choć nie ujawniono, o jakich wykorzystujących je platformach konkretnie mowa, to wspomniane działko znajduje się na wyposażeniu m.in. bojowych wozów piechoty BMP-2, pojazdów BMPT, a także śmigłowców szturmowych Mi-28NM i Ka-52M. Rosyjscy urzędnicy podkreślają, że nowy pocisk został opracowany specjalnie z myślą o zwiększeniu skuteczności zwalczania małych dronów i amunicji krążącej, które coraz częściej pojawiają się na współczesnych polach walki.
Jak poinformował Rostec, "system kierowania ogniem oblicza najbardziej efektywny punkt detonacji na podstawie trajektorii lotu celu, umożliwiając trafienie drona odłamkami. Czas działania zapalnika jest ustawiany automatycznie za pośrednictwem kanału optycznego". Dzięki temu pocisk eksplodować ma w odpowiednim momencie, zwiększając prawdopodobieństwo zniszczenia celu przy pomocy fali odłamków.
Drony, drony, wszędzie drony
Nie da się ukryć, że brzmi to jak typowy opis amunicji typu AHEAD, czyli przeznaczonej do zwalczania latających obiektów małogabarytowych. Charakteryzuje się ona tym, że dolatując do zaprogramowanego punktu na torze lotu, pocisk uwalnia znajdujące się w nim podpociski, które tworzą rozprzestrzeniającą się chmurę niebezpiecznych odłamków. Dzięki zwiększeniu powierzchni ataku wzrasta prawdopodobieństwo trafienia i zniszczenia celu, zwłaszcza takiego, który ma na pokładzie jakąś formę "inteligencji", jak bloki elektroniki lub optoelektroniki.
A że zwalczanie dronów staje się coraz istotniejszym elementem współczesnych konfliktów, o czym Rosja przekonała się na własnej skórze podczas wojny w Ukrainie, zarówno na froncie, jak i podczas prób ochrony infrastruktury wojskowej i przemysłowej głęboko na swoim terenie, od pewnego czasu obserwujemy w Moskwie wyraźny trend modernizacji systemów uzbrojenia do walki z bezzałogowcami.
Wystarczy tylko przypomnieć, że pod koniec stycznia ten sam Rostec poinformował o dostarczeniu nowych systemów krótkiego zasięgu "Żubr" przeznaczonych do zwalczania dronów i amunicji krążącej. Zestawy zostały już wdrożone i rozpoczęły dyżury bojowe w jednostkach chroniących strategiczne obiekty infrastrukturalne oraz zakłady przemysłowe.









