Korea Północna już od dłuższego czasu nie wypiera się współpracy z Rosją, regularnie dostarczając wyposażenie i amunicję dla rosyjskich oddziałów atakujących Ukrainę, a nawet wysyłając do pomocy swoich żołnierzy. I choć prawdziwa skala zjawiska wciąż pozostaje tajemnicą, regularnie słyszymy o kolejnych "wymianach technologicznych" czy "pakietach pomocowych", które pozwalają Kremlowi szybko uzupełniać braki.
Korea Północna wciąż wspiera Rosję
W ramach jednego z nich Rosja musiała otrzymać m.in. wieloprowadnicową wyrzutnię rakietową Typ 75, bo o namierzeniu i zniszczeniu jednego z egzemplarzy tego rzadkiego sprzętu poinformowały właśnie ukraińskie wojska. Przy okazji możemy zobaczyć nagranie z momentu uderzenia, które pokazuje kolejne etapy operacji, w tym moment ataku i pozwala na identyfikację.
Dla artylerzysty nie ma znaczenia, skąd okupanci sprowadzili swój sprzęt, z rosyjskich magazynów czy z drugiego końca świata. Jeżeli jest skierowany przeciwko Ukrainie, musi liczyć się z precyzyjną odpowiedzią ukraińskiej artylerii
Co potrafi wyrzutnia Typu 75?
Typ 75 to północnokoreańska kopia chińskiej wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej Type 63 kalibru 107 mm. System występuje w kilku konfiguracjach - wersje holowane są wyposażone w 12 prowadnic, natomiast odmiany samobieżne i montowane na okrętach mogą mieć ich odpowiednio 16, 24 lub 27.
Wyrzutnia może wykorzystywać dwa podstawowe rodzaje amunicji. Pocisk MLRS-107-OF jest wyposażony w głowicę odłamkowo-burzącą, natomiast MLRS-107-E to pocisk kasetowy zawierający 15 podpocisków.
Maksymalny zasięg wynosi około 8,6 km, co może być istotnym ograniczeniem tego systemu, ale jednocześnie może on prowadzić intensywny ogień salwami, stwarzając poważne zagrożenie. Ukraińskie jednostki rozpoznawcze i artyleryjskie starają się więc wykrywać takie stanowiska, zanim wyrzutnie zdążą przeprowadzić kolejne ataki.












