Pentagon poinformował, że chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza wprowadziła do służby międzykontynentalny hipersoniczny pocisk balistyczny DF-27 w wersji konwencjonalnej. To pierwsza publiczna ocena amerykańskiego Departamentu Obrony, która jednoznacznie potwierdza operacyjny status tego systemu. DF-27 klasyfikowany jest jako konwencjonalny ICBM o szacowanym zasięgu 5000-8000 km.
Z ujawnionych informacji wynika, że broń została niedawno rozmieszczona w różnych bazach na terenie całego kraju. System posiada warianty przeznaczone do ataków na cele lądowe oraz wariant przeciwokrętowy. Może razić cele morskie na znacznej części Oceanu Spokojnego, w tym obszary wokół Hawajów, Alaski oraz zachodniego wybrzeża kontynentalnych Stanów Zjednoczonych (m.in. bazy marynarki w stanie Waszyngton). W razie chińskiego ataku na Tajwan, Pekin zyskałby teoretyczną możliwość uderzenia odwetowego w obiekty wojskowe USA oddalone o tysiące kilometrów od strefy konfliktu.
Chiny mają hipersoniczną broń, która może zatopić lotniskowce
Pocisk wykorzystuje hipersoniczny pojazd szybujący (HGV), co znacznie utrudnia jego przechwycenie przez istniejące systemy obrony przeciwrakietowej. Pentagon obawia się, że DF-27 może nie zostać skutecznie zestrzelony nawet przez najnowsze systemy THAAD czy Aegis z pociskami SM-3. Jest to czwarta rodzina chińskich pocisków balistycznych, po DF-21D, DF-26 i DF-17, wyposażona w zdolność do zwalczania okrętów.
Amerykańscy analitycy podkreślają, że Chiny stały się pierwszym państwem na świecie, które, według publicznych ocen, dysponuje operacyjnym konwencjonalnym pociskiem międzykontynentalnym z opcją uderzeń w cele morskie na całym Pacyfiku. Pojawienie się DF-27 znacząco rozszerza strefę zagrożenia dla amerykańskich grup lotniskowcowych. Dotychczas zasięg DF-26 kończył się na Guamie i wschodniej części Pacyfiku, a teraz linia zagrożenia przesuwa się o tysiące kilometrów dalej na wschód.
USA obawiają się nowej broni z Chin, która sieje zniszczenie
Andrew S. Erickson, profesor strategii w U.S. Naval War College, zwraca uwagę na rosnące ryzyko nieporozumień i eskalacji na linii USA-Chiny związane z rozwojem tej broni. DF-27 występuje bowiem w wariantach konwencjonalnych i, najprawdopodobniej, jądrowych, co w sytuacji kryzysu może prowadzić do błędnej interpretacji rodzaju głowicy. Chiny dotychczas nie potwierdziły publicznie istnienia ani wdrożenia DF-27. Wszystkie dostępne informacje pochodzą z ocen wywiadowczych Stanów Zjednoczonych.
Wdrożenie systemu następuje w okresie intensywnych czystek i zmian kadrowych w Siłach Rakietowych PLA (PLARF). Według Pentagonu może to w krótkim okresie obniżyć gotowość bojową, lecz długoterminowo przyspieszyć modernizację. DF-27 stanowi kolejny element chińskiej strategii zmierzającej do zwiększenia zdolności projekcji siły od Morza Południowochińskiego i Cieśniny Tajwańskiej aż po środkowy i wschodni Pacyfik.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 94 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











