Jak donosi Wall Street Journal, Pekin aktywnie buduje wpływy wśród rosyjskich elit poza kręgiem Władimira Putina, jednocześnie prowadząc wobec Moskwy najbardziej intensywną działalność wywiadowczą w historii. Chińskie służby szczególnie interesują się średnim szczeblem rosyjskiej administracji i służb specjalnych. Kreml celowo bagatelizuje skalę tych działań, starając się ukryć narastające pęknięcia w relacjach z Pekinem i coraz większą słabość armii.
Kluczowym dowodem na przesunięcie równowagi sił są negocjacje energetyczne. Podczas majowej wizyty Putina w Pekinie chińscy urzędnicy odmówili zgody na realizację gazociągu Power of Siberia 2. Warunkiem Pekinu było sprzedawanie rosyjskiego gazu po cenach krajowych w Rosji, czyli znacznie niższych od cen rynkowych. Pekin oczekiwał też pokrycia kosztów budowy rurociągu przez stronę rosyjską.
Chiny szpiegują Rosję na niespotykaną skalę
Wall Street Journal tłumaczy, że Chińczycy dali jasno do zrozumienia, że Gazprom nie powinien wracać do tematu, dopóki Kreml nie zaakceptuje tych warunków, co oznacza w praktyce, iż oczekuje od Rosji subsydiowania projektu w całości. Te informacje mają istotne znaczenie w kontekście trwającej wojny na Ukrainie. Rosja, która liczyła na szybkie chińskie wsparcie energetyczne i gospodarcze w celu złagodzenia skutków zachodnich sankcji, otrzymuje wyraźny sygnał, że Pekin nie zamierza ułatwiać jej sytuacji za wszelką cenę.
Zablokowanie kluczowego projektu gazociągu oznacza, że Moskwa będzie miała jeszcze większe trudności z zastąpieniem utraconych rynków europejskich i finansowaniem wysiłku wojennego. Jednocześnie doniesienia te potwierdzają obserwacje wielu analityków, że relacje chińsko-rosyjskie wchodzą w nową, bardziej asymetryczną fazę.
Pekin przygotowuje się na erę po Putinie
Chiny, zamiast bezwarunkowo wspierać Rosję, coraz śmielej realizują własne interesy strategiczne, zarówno w sferze energetyki, jak i w budowaniu długoterminowych wpływów politycznych. Wall Street Journal podkreśla, że pięć lat wojny na Ukrainie i międzynarodowej izolacji gospodarczej zredukowały Putina do pozycji petenta w relacji z Xi Jinpingiem.
Dla Kremla oznacza to konieczność zaakceptowania obecnej roli wyraźnie młodszego partnera, bo ta sytuacja się już nie zmieni na lepsze dla Moskwy. Analitycy tłumaczą, że ten stan w dłuższej perspektywie może istotnie osłabić pozycję Rosji na arenie międzynarodowej i jeszcze bardziej pogłębić jej problemy gospodarcze. To w niebagatelny sposób może wpłynąć na wojnę w Ukrainie.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 94 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












