Chiński czołg podstawowy Typ 99B, pokazany po raz pierwszy na wielkiej defiladzie w Pekinie, przestał już być wyłącznie paradnym eksponatem. Otóż państwowa telewizja CCTV ukazał go na poligonie podczas ćwiczeń. Pekin kompletnie zaskoczył cały świat. Eksperci wojskowi przyznali, że nie spodziewali się, iż maszyna tak szybko trafi na ćwiczenia. To pierwszy tak konkretny sygnał, że wóz nie tylko istnieje, ale zaczyna wchodzić w codzienny cykl szkolenia Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, w niemal realnych warunkach bojowych, ponieważ właśnie takie miały miejsce podczas ćwiczeń.
Testy przeprowadziła brygada 80. Grupy Armijnej na poligonie w prowincji Shandong. W kadrze widać cztery egzemplarze. Czołgi manewrują w trudnym terenie, pokonują mosty, zalane zagłębienia i kratery, ładują amunicję wewnątrz wieży i prowadzą ogień z postoju, w ruchu, a także w bok i do tyłu. W jednym ze scenariuszy załoga dostała rozkaz zniszczenia celu pociskiem przeciwpancernym z odległości 1200 metrów i strzelała z miejsca. W innym wóz atakował w ruchu symulowany pojazd przeciwnika z około 1000 metrów. Według relacji wszystkie wyznaczone cele zostały zniszczone.
Pokazali najnowszy czołg Typ 99B na ćwiczeniach
Typ 99B jest głęboką ewolucją znanego Typu 99A. Zachowano trzyosobową załogę, automat ładowania i gładkolufową armatę kalibru 125 milimetrów. Największe zmiany dotyczą elektroniki, łączności, systemu kierowania ogniem oraz zdolności współpracy z resztą ugrupowania. Chińskie przekazy konsekwentnie podkreślają, że ten czołg ma działać jako węzeł większej sieci informacyjnej, a nie jako samotny opancerzony kolos. Dane o przeciwniku mogą nadejść z bezzałogowca, innego pojazdu albo stanowiska dowodzenia. Zadaniem załogi jest zamknąć cykl wykrycia, decyzji i strzału szybciej, niż zrobi to strona przeciwna.
Na opublikowanym nagraniu widać właśnie ten podział ról. Dowódcy utrzymują kontakt z wyższym szczeblem, kierowcy pokonują przeszkody, działonowi samodzielnie wyszukują cele i wybierają te, które w danym momencie stanowią największe zagrożenie. To już nie dawny schemat, w którym czołg dostawał współrzędne, dojeżdżał we wskazane miejsce, namierzał cel własną optyką i oddawał strzał. Dziś wóz ma być jednym z wielu sensorów i efektorów podpiętych do wspólnego systemu.
Czołg Typ 99B ma radzić sobie z dronami
Z wiadomych przyczyn, Pekin nie ujawnił pełnej specyfikacji maszyny. Nie wiadomo, ile egzemplarzy wyprodukowano, ile przekazano jednostkom ani jakie są potwierdzone parametry silnika, opancerzenia czy amunicji. Chińskie portale internetowe podają czasem spektakularne liczby, lecz pozostają one niesprawdzone niezależnie. Oficjalny przekaz milczy o katalogu osiągów i skupia się na informatyce, integracji oraz taktyce.
Eksperci militarni wskazują jednak, że tempo wdrażania jest uderzające. We wrześniu 2025 roku maszyna jechała aleją Chang'an. Trzy miesiące później pojawiły się pierwsze ujęcia ze strzelań. Rok po paradzie cztery wozy ćwiczą już w formacji brygady. Ekspert Song Zhongping powiedział Global Times, że materiał potwierdza wejście czołgu do służby i osiągnięcie zdolności bojowej. Dodał przy tym, że wprowadzenie nowego modelu nie kończy szkolenia, lecz dopiero je zaczyna.
Samo chińskie stwierdzenie, że Typ 99B formalnie wszedł do służby, warto traktować jako ważny sygnał, a nie jako niezależnie potwierdzony dowód masowego przezbrojenia. Kierunek rozwoju jest jednak czytelny i nie tylko chiński. Ciężki czołg ma przestać być samodzielną twierdzą, a stać się elementem sieci, która musi radzić sobie z dronami, amunicją krążącą i atakami z góry. Taką właśnie codzienność znamy z Ukrainy. Pekin chce być na to przygotowany. Ćwiczenia w Shandong pokazują, że ten etap Chińczycy już nie tylko zapowiadają, ale zaczynają realizować w praktyce.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 98 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!














