Coraz więcej Chin w Ukrainie. Siły rosyjskie używają lasera i modemów z Państwa Środka
Rosyjskie media ujawniły nagranie, które pokazuje chiński system Silent Hunter w akcji przeciw dronowi w obwodzie biełgorodzkim, tuż przy granicy z Ukrainą. To kolejny dowód, że Rosja korzysta z zagranicznych systemów przeciwdronowych, próbując zabezpieczyć się przed coraz bardziej zaawansowanymi atakami bezzałogowców Kijowa.

Opublikowany w mediach społecznościowych film pokazuje stacjonarną platformę laserową śledzącą obiekt w powietrzu, a następnie odpalającą wiązkę energii, co skutecznie neutralizuje zagrożenie. Nagranie ujawnia także stanowisko bojowe systemu i samą wieżyczkę laserową - operatorami systemu mają być członkowie oddziału specjalnego "Koczownik" rozmieszczeni w rejonie Biełgorodu.
Co potrafi Silent Hunter?
Silent Hunter to platforma chińskiego pochodzenia, opracowana przez Chińską Akademię Fizyki Inżynieryjnej jako rozwinięcie systemu Low-Altitude Laser Defending System (LASS). System montowany na przyczepie lub pojeździe wykorzystuje sensory optyczne i elektrooptyczne oraz laser do wykrywania, śledzenia i niszczenia małych celów powietrznych, w tym dronów i lekkiej amunicji krążącej.
Jego moc pozostaje tajemnicą, ale podczas IDEX 2017 w Abu Zabi przedstawiciele producenta mówili o "zasilanym elektrycznie laserze światłowodowym o mocy ponad 30 kilowatów, ale mniej niż 100 kilowatów", który może "przebić pięć 2-milimetrowych płyt stalowych z odległości 800 metrów" i "5 milimetrów stali z odległości 1000 metrów".
Dostawy z Chin płyną
To nie pierwsze pojawienie się Silent Hunter w rosyjskich rękach. Wcześniej platformy tego typu były obserwowane przy infrastrukturze krytycznej i stanowiskach obrony powietrznej, co wskazuje na rosnącą rolę zagranicznych systemów w rosyjskiej taktyce przeciwdronowej.
Systemy Silent Hunter wykorzystywane są również w Chinach, Iranie i Arabii Saudyjskiej, gdzie służą głównie do ochrony baz i punktowej obrony powietrznej przed małymi bezzałogowcami. Ich popularność wynika z faktu, że są tańszą alternatywą dla systemów rakietowych, pozwalając skutecznie neutralizować drony i lekką amunicję krążącą przy ograniczonych kosztach operacyjnych.
Modemy też będą
Z innych źródeł dowiadujemy się też o kolejnych "dobrach" z Pekinu w rękach Rosjan, bo nowa generacja rosyjskich dronów kamikadze Gierań-5 otrzymać miała chiński modem radiowy XK-F358 produkcji Xingkai Tech, przeznaczony do transmisji wideo i zdalnego sterowania urządzeniem. Jak ujawnił wywiad wojskowy Ukrainy, to ten sam model, który wcześniej identyfikowano w dronach Gierań-2 i Gerbera, co potwierdza coraz silniejsze uzależnienie rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego od komponentów pochodzących z Chin.
XK-F358 to zaawansowany modem o wartości około 8 tys. dolarów, wykorzystywany do tworzenia sieci typu mesh, w których każdy dron pełni funkcję przekaźnika dla innych jednostek. Dzięki modulacji COFDM i mocy nadawczej 2 × 5W, urządzenie pozwala nie tylko na przekazywanie komend i telemetrii, ale także na przesyłanie strumieni wideo w czasie rzeczywistym, map czy danych z czujników, zapewniając komunikację na dystansie nawet kilkuset kilometrów.
Według danych producenta modem obsługuje wiele pasm częstotliwości - od niższych, gwarantujących lepszą penetrację sygnału, po wyższe, umożliwiające dużą przepustowość. Taka konstrukcja zapewnia stabilność i odporność sieci na zakłócenia, a w razie utraty jednego z węzłów system samodzielnie tworzy alternatywne połączenie.









![[QUIZ] Świat śledzi zmagania sportowców w Dolomitach. Co o nich wiesz?](https://i.iplsc.com/000MA6UQPYQQIDBH-C401.webp)
