Do Europy przyleciał samolot wykrywający wybuchy jądrowe. Celem Iran
Pentagon wysłał do Europy specjalistyczny samolot WC-135R Constant Phoenix, który specjalizuje się w wykrywaniu wybuchów jądrowych i katastrof w elektrowniach atomowych. Ma to związek z możliwym atakiem USA i Izraela na Iran. Według planów Pentagonu, USA mogą próbować zniszczyć instalacje nuklearne Iranu. Maszyna może wykryć emisję promieniotwórczą z takich obiektów i ewentualnie potwierdzić sukces misji.

Amerykański samolot WC-135R Constant Phoenix wystartował z miasta Omaha w stanie Iowa i przybył na lotnisko RAF Mildenhall w hrabstwie Suffolk w Wielkiej Brytanii. Jeśli dojdzie do ataku USA i Izraela na Iran, to maszyna odbędzie loty obserwacyjne nad rejonem Bliskiego Wschodu, aby zebrać cenne dane o poziomie i zasięgu promieniowania.
Nie można tutaj nie wspomnieć, że maszyna ta jest jednym z najrzadszych i najbardziej wyspecjalizowanych narzędzi w arsenale amerykańskiego wywiadu wojskowego. Jej pojawienie się w Europie niemal natychmiast wzbudziło spekulacje na temat możliwej eskalacji napięć z Iranem. Według ekspertów lotnictwa z serwisu The War Zone, pojawienie się WC-135R Constant Phoenix w Europie to końcowy element przygotowań do ataku na Iran.
Samolot WC-135R Constant Phoenix w Europie
Samo lądowanie WC-135R w RAF Mildenhall jest wydarzeniem wyjątkowym. Według dostępnych informacji, to dopiero trzeci raz w ciągu ostatnich 40 lat, gdy tego typu samolot stacjonuje na terytorium Wielkiej Brytanii. Przybycie "wąchacza" zbiegło się z najostrzejszymi od miesięcy wypowiedziami prezydenta Donalda Trumpa, który w ostatnich dniach wielokrotnie groził Iranowi: "czas się kończy", "następny atak będzie znacznie gorszy niż poprzedni", "masywna armada już płynie".
Według doniesień The Telegraph, CNN, Reuters i The New York Times, administracja Trumpa rozważa kilka wariantów eskalacji. Wszystkie skupione wokół irańskich instalacji nuklearnych i programu balistycznego. Najczęściej wymieniane scenariusze to powtórzone lub rozszerzone naloty lotnicze na obiekty, które przetrwały lub zostały tylko częściowo uszkodzone w Operacji Midnight Hammer z 22 czerwca 2025 roku (głównie Fordow, Natanz, Isfahan) oraz uderzenia na infrastrukturę produkcji i magazynowania rakiet balistycznych średniego i dalekiego zasięgu.
USA chcą monitorować instalacje nuklearne w Iranie
Mówi się też o atakach na bazy i elementy dowodzenia Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wspierające program nuklearny. Jednak najbardziej drastyczną opcją są rajdy sił specjalnych na głęboko ukryte, podziemne obiekty (zwłaszcza hale wirówek w Fordow), których nie da się skutecznie zniszczyć wyłącznie z powietrza.
Co ciekawe, tego typu maszyny wykonywały loty obserwacyjne zarówno w 1986 roku, jak i 2011 roku, czyli wówczas, gdy doszło do katastrof jądrowych w Czarnobylu i japońskiej Fukushimie. Zarejestrowane dane posłużyły później naukowcom do realizacji badań i przygotowania odpowiednich procedur mających na celu zabezpieczenie społeczeństwa przed skutkami tych potwornych wydarzeń. WC-135R Constant Phoenix wykonywał misję też podczas zeszłorocznego ataku amerykańskich bombowców B-2 Spirit na podziemne obiekty jądrowe Iranu.
Samolot WC-135R Constant Phoenix wszedł do służby Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych dokładnie trzy lata temu. Pentagon ma posiadać kilka takich maszyn. Powstały one z myślą o obserwacji Iranu i Korei Północnej, jako że kraje te intensywnie pracują nad budową broni jądrowej i istnieje potrzeba monitorowania przeprowadzania przez nie prób jądrowych i ich efektów.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









