Dotkliwa strata Rosjan. Setki milionów dolarów poszły z dymem
Rosyjska armia właśnie straciła jeden z najbardziej unikalnych systemów obrony w swojej flocie. Ukraińcy za pomocą dronów kamikadze zniszczyli bowiem warte setki milionów dolarów elementy zestawu S-350 Witjaź w okolicach Doniecka.

1 stycznia 2026 roku siły ukraińskie przeprowadziły serię precyzyjnych ataków dronami na okupowanych terenach obwodu donieckiego. Operatorzy z batalionu Asgard 412. Brygady Bezzałogowych Systemów "Nemesis" zniszczyli multifunkcyjny radar 50N6E systemu S-350 Witjaź oraz wyrzutnię systemu Tor-M2. Sukces tych operacji potwierdził dowódca Sił Systemów Bezzałogowych. Okazuje się, że Kreml stracił broń obronną wartą setki milionów dolarów.
System S-350 Witjaź to nowoczesny rosyjski kompleks obrony przeciwlotniczej średniego zasięgu, wprowadzony do służby w ostatnich latach jako następca starszych wersji S-300. Jest to unikalna broń, ponieważ Rosja ma jej jak na lekarstwo. Kluczowym elementem jest radar 50N6E (lub 50N6A). Jest to mobilny sprzęt, posiadający wielofunkcyjną pasywną matrycę fazową (PESA) i zapewniający 360-stopniowe pokrycie bez mechanicznego obrotu. Jest montowany na podwoziu kołowym 8x8, co zapewnia wysoką mobilność.
Ukraińcy zniszczyli unikalny rosyjski system S-350 Witjaź
System S-350 Witjaź oferuje zasięg wykrywania celów aerodynamicznych do 400 km i jednoczesne śledzenie do 40 celów. Wyrzutnia może zwalczyć do 16 celów na dystansie do 120 km. Tymczasem system Tor-M2 to autonomiczny kompleks krótkiego zasięgu, przeznaczony do obrony punktowej przed dronami, pociskami manewrującymi, samolotami i helikopterami na niskich wysokościach. Wyrzutnia jest wysoce mobilna, często na podwoziu gąsienicowym lub kołowym, i działa niezależnie z szybkim czasem reakcji.
System Tor-M2, którego wyrzutnia również została unicestwiona, charakteryzuje się zasięgiem rażenia 1-16 km, wysokością rażenia od 10 m do 10 km, 16 pociskami na pokładzie (typu 9M331 lub nowszego 9M338), zdolnością do jednoczesnego zwalczania do 4 celów (z naprowadzaniem 8-16 pocisków), czasem przejścia w gotowość bojową około 3 minut oraz prędkością pocisków sięgającą Mach 3.
Cios dla Rosji, która boryka się z deficytem OPL
Ataki te osłabiają rosyjską warstwową obronę powietrzną w Donbasie, szczególnie cenne ze względu na rzadkość S-350 i wysoką wartość sprzętu. Ukraińskie drony średniego zasięgu z głowicami o masie kilkudziesięciu kilogramów okazały się skuteczne przeciwko nieopancerzonym pojazdom. To cios dla Rosji, ponieważ to znak, że bezzałogowce mogą już bez przeszkód polować również na tak dobrze dotychczas strzeżoną broń obronną.
Te operacje są częścią większej strategii Ukrainy, która polega na systematycznym degradowaniu rosyjskich systemów OPL za pomocą bezzałogowców. W noc noworoczną uderzono też w inne cele, w tym magazyny dronów Shahed i wyrzutnie Buk. Rosja nie potwierdziła strat oficjalnie, ale sukcesy te ułatwiają przyszłe działania ukraińskiego lotnictwa i dronów w regionie. Konflikt wchodzi w 2026 rok z rosnącym znaczeniem technologii bezzałogowych po obu stronach.









