Filipińskie Siły Powietrzne ogłosiły odebranie ostatniej partii śmigłowców S-70i Black Hawk wyprodukowanych w Polsce, a dokładnie w zakładach PZL Mielec. Ostatnie siedem maszyn z kontraktu na 32 egzemplarze przekazano wczoraj (27.08) armii w bazie Villamor pod Manilą. Filipiny stały się dzięki temu największym użytkownikiem tej wersji Black Hawka na świecie.
Współpraca zaczęła się od umowy z 2019 roku na 16 sztuk śmigłowców. Dostawy z lat 2020-2021 szybko stały się na wagę złota, ponieważ wzięły udział w akcjach humanitarnych, realizowanych między innymi po tajfunie Odette. Jedna maszyna rozbiła się w 2021 roku podczas szkolenia nocnego. Wówczas w służbie pozostało piętnaście egzemplarzy.
Dzięki Polsce, Filipiny mają teraz największą flotę śmigłowców Black Hawk na świecie
Drugi kontrakt, wart około 624 milionów dolarów, był największym pojedynczym zamówieniem na Black Hawki w historii mieleckiego zakładu od rozpoczęcia produkcji S-70i w 2009 roku. Łącznie PZL Mielec dostarczyło Filipinom 48 maszyn. Po katastrofie flota liczy 47 śmigłowców.
Jak tłumaczą przedstawiciele armii, dla archipelagu złożonego z tysięcy wysp, liczba maszyn ma znaczenie praktyczne. Dowódcy podkreślają, że większa flota pozwala rozmieścić Black Hawki w wielu regionach i prowadzić równoległe akcje ratunkowe, gdy klęski żywiołowe uderzą jednocześnie w różne części kraju. Co ciekawe, nowe S-70i uzupełnią starsze UH-1H Huey.
Prezes PZL Mielec Janusz Zakręcki nazwał finalizację kontraktu kamieniem milowym partnerstwa i dowodem zaufania do polskiego zespołu. Maszyny zaprojektowane, wyprodukowane i przetestowane w Polsce mają wspierać misje obronne, humanitarne i działania po katastrofach. Śmigłowce z Podkarpacia stanowią zatem teraz trzon filipińskiej floty wielozadaniowej. Tymczasem dla Mielca to rekord produkcyjny i potwierdzenie eksportowej pozycji zakładu należącego do Lockheed Martin.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 96 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












