Dziennikarze: Tak tajny Wydział nr 4 w Moskwie szkoli rosyjskich hakerów
Ponad 2000 ujawnionych przez dziennikarzy dokumentów rzuca nowe światło na systemowe szkolenie kadr cybernetycznych rosyjskiego wywiadu wojskowego. Śledztwo międzynarodowego konsorcjum dziennikarskiego wskazuje, że w strukturach Moskiewskiego Państwowego Uniwersytetu Technicznego im. N.E. Baumana działa niejawny "Wydział nr 4", który przygotowuje przyszłych oficerów Głównego Zarządu Wywiadowczego (GRU), w tym hakerów i specjalistów operacji informacyjnych.

Jak ustalili dziennikarze Le Monde, Der Spiegel, The Insider i innych zaangażowanych redakcji, program ma charakter zorganizowany i wieloetapowy. Studenci już w trakcie nauki są przypisywani do konkretnych jednostek wywiadowczych, a po ukończeniu studiów trafiają bezpośrednio do takich struktur, jak jednostka 26165, znana jako Fancy Bear (APT28), powiązana z cyberatakami na instytucje państwowe, ingerencją w wybory oraz operacjami sabotażowymi.
Szkolenie wykracza daleko poza standardowe kursy informatyczne. Obejmuje m.in. włamywanie do systemów, tworzenie złośliwego oprogramowania, prowadzenie ataków DDoS oraz analizę zabezpieczeń sieci wojskowych USA. Studenci uczą się także wykorzystywania narzędzi, jak Metasploit oraz przeprowadzają symulowane ataki na serwery.
Psychologia i propaganda
Istotnym elementem programu jest również komponent psychologiczny i propagandowy. Kursy obejmują tworzenie treści manipulacyjnych do mediów społecznościowych, prowadzenie kampanii informacyjnych oraz analizę strategii wojny informacyjnej. Materiały szkoleniowe zawierają przy tym narracje zgodne z linią Kremla, co wskazuje według ekspertów na próbę ideologicznego kształtowania przyszłych kadr.
Za program odpowiada m.in. podpułkownik Kirył Stupakow, który łączy działalność akademicką z pracą w wywiadzie. W proces szkolenia zaangażowani są także wysocy rangą oficerowie GRU, w tym osoby objęte międzynarodowymi sankcjami. Z dokumentów wynika, że absolwenci trafiają nie tylko do jednostek hakerskich, ale również do struktur odpowiedzialnych za operacje informacyjne i walkę elektroniczną. Część z nich kierowana jest na okupowany Krym, gdzie znajdują się ważne ośrodki wywiadowcze.
Nie tylko hakerzy, ale i szpiedzy
Niepokojącym wątkiem jest również praktyka zmiany tożsamości wybranych studentów jeszcze przed zakończeniem edukacji. Nowe dokumenty i dane osobowe mogą wskazywać na przygotowanie do działań pod przykryciem poza granicami Rosji. Mówiąc krótko, obserwujemy tu konsekwentnie budowany system szkolenia nowych kadr, który zaczyna się na poziomie uczelni wyższych.
Ujawnione materiały wpisują się w szerszy kontekst rosnącej liczby cyberataków w Europie. W ostatnich latach państwa UE, w tym Polska i Niemcy, odnotowują wzrost incydentów przypisywanych rosyjskim służbom. Według analityków mamy do czynienia z trwałym połączeniem systemu edukacji z aparatem bezpieczeństwa państwa - elementem szerszej strategii prowadzenia wojny hybrydowej.









