Elon Musk wymierzył cios Rosjanom. Chodzi o Starlinki na dronach
Użytkownicy sieci satelitarnej Starlink w Ukrainie zaczęli doświadczać dużych problemów. Okazuje się, że SpaceX wprowadził specjalne ograniczenie. Zabiegało o to jednak Ministerstwo Obrony Ukrainy. Ma to pomóc w walce z rosyjskimi dronami.

Starlink w Ukrainie z wielką blokadą. Elon Musk potwierdza
Ukraińcy użytkownicy internetu Starlink zaczęli raportować, że ich terminale mają problemy z dostępem do sieci. Na oficjalnych grupach nt. wykorzystywania Starlinka w Ukrainie pojawiły się komentarze, że nie można używać sieci gdy platforma na której umieszczony jest terminal, przekroczy prędkość około 90 km/h.
Od razu pojawiły się doniesienia, że to specjalne zabezpieczenie przed użyciem Starlinków przez Rosjan, którzy wykorzystują je jako element dronów bojowych. Doniesienia te potwierdził jeden z doradców w ukraińskim ministerstwie obrony, Serhij Beskrestnow oraz właściciel firmy SpaceX - Elon Musk
- Wielu użytkowników systemu łączności satelitarnej Starlink w Ukrainie obserwuje już pierwsze środki zaradcze, które SpaceX podjął na prośbę Ministerstwa Obrony Ukrainy. [...] Chcę podkreślić, że obecne rozwiązania są tymczasowe (lub, inaczej mówiąc, awaryjne) i zostaną zastąpione globalnym, przemyślanym rozwiązaniem, na które potrzebujemy czasu. Jeszcze raz przepraszam tych, których tymczasowo dotknęły podjęte działania, ale dla bezpieczeństwa kraju są one obecnie bardzo ważne i konieczne - poinformował Serhij Beskrestnow na platformie Telegram.
- Wygląda na to, że kroki, które podjęliśmy, aby powstrzymać nieuprawnione korzystanie z Starlink przez Rosję, przyniosły skutek. Dajcie nam znać, jeśli trzeba zrobić coś więcej - napisał Elon Musk na platformie X.
Afera o Starlinki dla Rosji. Sikorski zaatakował Muska
Na początku tygodnia media obiegła informacja, że rosyjskie wojska w Ukrainie zaczęły używać terminali sieci satelitarnej Starlink od SpaceX na swoich dronach bojowych. Ukraiński wywiad wojskowy zdradził, że od grudnia ubiegłego roku Rosjanie regularnie umieszczają terminale Starlink na dronach, aby sterować nimi, omijając zakłócenia na polu walki. 27 stycznia publicznie poinformował o tym ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow.
Wybuchła wielka afera, która skutkowała nawet sprzeczką w internecie pomiędzy szefem firmy Starlink - Elonem Muskiem a polskim ministrem spraw zagranicznych Władysławem Sikorskim.
- Hej, wielki człowieku, czemu nie powstrzymasz Rosjan przed wykorzystywaniem Starlinków do przeprowadzania ataków na ukraińskie miasta? - napisał Sikorski.
Na to zareagował Musk, który odniósł się do odpowiedzi jednego z użytkowników. Ten napisał, że Musk stara się uniemożliwić Rosjanom działania, ale Kreml wymyśla sposoby na obchodzenie ograniczeń.
- Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink stanowi podstawę komunikacji wojskowej Ukrainy - napisał Musk w odpowiedzi na stwierdzenia Sikorskiego.
Tymczasowe rozwiązanie
29 stycznia Fedorow zdradził, że SpaceX już współpracuje z ukraińskim ministerstwem obrony na rzecz rozwiązania problemu wykorzystywania Starlinków przez rosyjskich żołnierzy. Od początku pełnoskalowej inwazji systemy satelitarne Muska są dostarczane dla ukraińskiej armii, dla której stały się podstawowym środkiem komunikacyjnym. Warto dodać, że najwięcej Starlinków dla Ukrainy zakupiła Polska.
Obecne rozwiązanie na ten moment zamyka Rosjanom drogę do używania Starlinków na dronach. Niemniej też ogranicza tę technologię dla Ukraińców. Stąd teraz SpaceX i ukraińskie ministerstwo obrony planują nad dokładniejszymi rozwiązaniami m.in. tworzeniem listy tylko zweryfikowanych ukraińskich terminali.
- Nadszedł czas, aby zebrać wszystkie informacje w kraju dotyczące użytkowników usług SpaceX w armii. [...] Na pewno wymyślimy sposób, jak zebrać informacje dotyczące armii, tak aby żołnierze nam je powierzyli - podsumował doradca Beskrestnow.










