W skrócie
- Fire Point poinformował o planach testowania rakiet balistycznych w kierunku Moskwy tego lata, oczekując jeszcze na ukończenie silnika rakietowego.
- Firma rozwija pociski FP-7 oraz FP-9, które mają zasięg umożliwiający uderzenie w Moskwę i Petersburgu, oraz testuje wariant FP-7.X przeznaczony do przechwytywania rosyjskich Iskanderów.
- Oficjalne komunikaty Ministerstwa Obrony Ukrainy nie potwierdziły zapowiedzi Fire Point, a wcześniejsze deklaracje ukraińskich firm zbrojeniowych często były zbyt optymistyczne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Współzałożyciel i główny konstruktor ukraińskiej firmy obronnej Fire Point, Denys Shtylerman, oświadczył, że ukraińskie rakiety balistyczne mogą zostać przetestowane w kierunku Moskwy już tego lata. Trzeba tutaj mocno podkreślić, że Ukraina już wiele razy atakowała stolicę Rosji, jednak zawsze odbywało się to za pomocą różnego rodzaju dronów, a nie potężnych pocisków balistycznych, które mogą spowodować bardzo rozległe szkody.
W wywiadzie dla ukraińskiej dziennikarki Alesyi Batsman, Shtylerman powiedział wprost, że "Ukraińskie rakiety balistyczne polecą do Moskwy tego lata. Wszystko jest już gotowe, brakuje tylko silnika rakietowego. Jak tylko ten problem zostanie rozwiązany, kolejny lot testowy będzie w kierunku Moskwy". Dodał, że po udanych testach systemowych Ukraina planuje wyprodukować 10-20 pocisków i przeprowadzić serię próbnych uderzeń, w tym w cele symboliczne w rosyjskiej stolicy.
"Ukraińskie rakiety polecą do Moskwy tego lata"
Fire Point to jedna z najdynamiczniej rozwijających się prywatnych ukraińskich firm zbrojeniowych. Firma zasłynęła przede wszystkim serią dronów uderzeniowych FP-1 oraz pociskiem manewrującym FP-5 "Flamingo" o zasięgu sięgającym kilku tysięcy kilometrów. Od 2025 roku przedsiębiorstwo intensywnie pracuje nad własnymi rakietami balistycznymi. Mniejsza wersja, FP-7, ma zasięg około 200-300 km i jest porównywana do amerykańskiego systemu ATACMS.
Tymczasem większa FP-9 została zaprojektowana do przenoszenia 800-kilogramowej głowicy bojowej na odległość do 850 km, co teoretycznie pozwala na uderzenie w cele w Moskwie i Petersburgu. Według wcześniejszych wypowiedzi Shtylermana, FP-9 miała właśnie wchodzić w fazę testów, a obecne oświadczenie sugeruje, że prace nad silnikiem są na finiszu.
Ukraina rozwija kilka pocisków balistycznych i systemy obrony
Równolegle firma rozwija wariant FP-7.X, o którym niedawno pisaliśmy na łamach Interia GeekWeek. Przypominamy, że jest on przeznaczony do roli przechwytywania rosyjskich Iskanderów. Pocisk powstaje w ramach projektu FREYJA, który ma stanowić tańszą alternatywę dla systemów Patriot. Na początku czerwca 2026 roku, Fire Point opublikowała nagranie z udanego testu w pełni sterowanego, manewrującego lotu tej rakiety.
Ukraińscy eksperci wojskowi tłumaczą jednak, że świadczenie Shtylermana pozostaje na razie deklaracją przedstawiciela firmy, a nie oficjalnym komunikatem ukraińskiego Ministerstwa Obrony. W przeszłości podobne zapowiedzi ukraińskich producentów zbrojeniowych bywały optymistyczne, a rzeczywiste terminy wprowadzenia nowych systemów do służby często się przesuwały ze względu na problemy techniczne i produkcyjne.
Rosja w lato może wyglądać jak zbombardowany Kijów
Pomimo tego faktu, w kontekście trwającej wojny i rosyjskich ataków rakietowych na ukraińską infrastrukturę, rozwój własnych pocisków balistycznych dalekiego zasięgu jest dla Ukrainy strategicznym priorytetem. Fire Point podkreśla, że większość prac finansuje ze środków własnych, głównie ze sprzedaży dronów i pocisków Flamingo.
Jeśli deklaracje Shtylermana się potwierdzą, lato 2026 może przynieść pierwszy przypadek użycia przez Ukrainę własnych, produkowanych seryjnie rakiet balistycznych do uderzeń na cele głęboko na terytorium europejskiej części Rosji, w tym w Moskwie. Na razie jednak wszystko zależy od rozwiązania ostatniego problemu z silnikiem.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











