Francja przyszła Polsce z pomocą. Systemy obrony, które ochronią przed Rosją
Francja zadeklarowała wsparcie Polski w zakresie wzmocnienia obrony powietrznej. W grę wchodzą nowoczesne systemy SAMP/T NG. Ten europejski sprzęt obronny może uzupełnić już wykorzystywane przez wojsko polskie amerykańskie baterie Patriot, zwiększając odporność kraju na potencjalne zagrożenia ze strony Rosji.

W skrócie
- Na Polsko-Francuskim Szczycie Międzyrządowym w Gdańsku ogłoszono wzmocnienie współpracy obronnej Polski z Francją.
- Polska armia wykazuje zainteresowanie systemami obrony powietrznej SAMP/T NG, które oferują nowe technologie i mogą uzupełnić baterie Patriot.
- Ministerstwo Obrony Narodowej nie potwierdziło oficjalnie rozmów dotyczących SAMP/T NG, ale eksperci zakładają, że Wojsko Polskie takie systemy w przyszłości będzie posiadało.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Na zorganizowanym w Gdańsku I Polsko-Francuskim Szczycie Międzyrządowym, na którym pojawił się Emmanuel Macron, padły niezwykle ważne deklaracje z punktu widzenia przyszłości bezpieczeństwa Polski. Otóż mają one zaowocować wzmocnieniem współpracy obronnej Polski z Francją. Paryż produkuje potężne i bardzo skuteczne systemy obrony powietrznej SAMP/T, którymi interesuje się nasza armia. Ta broń obronna może nam pomóc chronić polskie miasta w razie rosyjskiej agresji.
Co ciekawe, niedawno na temat systemów SAMP/T wypowiadali się również analitycy z Ukrainy. Wówczas zwrócili oni uwagę na rozwój polskiej obrony powietrznej, szczególnie na potencjalne zainteresowanie przez Polskę francusko-włoskim systemem SAMP/T NG. System ten, oferując nowe technologie i zdolność zwalczania szerokiego spektrum zagrożeń, mógłby znacząco uzupełnić już posiadane przez Wojsko Polskie baterie Patriot, zwiększając bezpieczeństwo kraju.
Polska może mieć systemy obrony SAMP/T NG
SAMP/T NG to zmodernizowana generacja systemu średniego i dalekiego zasięgu produkowanego przez konsorcjum Eurosam (MBDA i Thales). W porównaniu do wcześniejszej wersji, wprowadza m.in. nowe radary AESA (m.in. Leonardo Kronos lub Thales Ground Fire), ulepszony moduł kierowania oraz pociski Aster 30 Block 1NT, które mają zdolność zwalczania pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu, w tym najgroźniejszych rosyjskich Iskander-M czy Kindżał.
System ma zdolność wykrywania celów powyżej 350 km. Tymczasem same pociski Aster 30 Block 1NT oferują zasięg do 150 km, pułap do 25 km i są w stanie zwalczać nie tylko samoloty, drony i pociski manewrujące, ale także pociski balistyczne krótkiego i średniego zasięgu, nawet te wystrzeliwane z odległości do 1500 km. Co najważniejsze, system przeszedł udane testy ogniowe pod koniec 2025 roku, a pierwsze dostawy do armii włoskiej i francuskiej rozpoczęły się na początku 2026 roku.
SAMP/T mogą uzupełnić amerykańskie baterie Patriot PAC-3
Polska od lat rozwija warstwową obronę powietrzną w ramach programów Wisła (Patriot) i Narew (systemy krótkiego i średniego zasięgu). Posiadanie już zakontraktowanych baterii Patriot PAC-3 nie wyklucza dywersyfikacji dostawców. Zwłaszcza ma to znaczenie w kontekście europejskich wysiłków na rzecz zwiększenia autonomii obronnej i potencjalnych ograniczeń w dostawach amerykańskich pocisków.
Zainteresowanie SAMP/T NG byłoby logicznym krokiem w budowie wielowarstwowej tarczy, która uzupełniałaby Patriot o europejski system z innym rodzajem pocisków i radarów. Ukraińscy analitycy z serwisu Defense Express podkreślają, że sugestie takie pojawiają się nie bez powodu, biorąc pod uwagę zarówno potrzeby operacyjne Wojska Polskiego, jak i aktualną sytuację na europejskim rynku systemów obrony przeciwlotniczej.
Na razie MON oficjalnie nie potwierdził prowadzenia rozmów w sprawie SAMP/T NG, ale temat wpisuje się w szerszą debatę o dywersyfikacji źródeł uzbrojenia i przyspieszeniu modernizacji polskiego nieba w obliczu zagrożeń ze Wschodu. Eksperci sądzą, że docelowo Wojsko Polskie takie systemy będzie posiadało. System SAMP/T NG jest już promowany jako jedna z najbardziej obiecujących europejskich alternatyw dla rozwiązań amerykańskich, a jego rozwój śledzony jest uważnie zarówno w Kijowie, jak i w stolicach NATO.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









