Informację tę przekazał ukraiński wywiad w odpowiedzi na pytania agencji UNIAN, według Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy zmodyfikowane wyrzutnie znajdują się na wyposażeniu pięciu wyspecjalizowanych jednostek rakietowych.
Łączna liczba przystosowanych wyrzutni tego systemu obrony powietrznej, które przeciwnik może wykorzystać do przeprowadzania uderzeń, wynosi do 17
S-400 do ataków na Ukrainę
RM-48U to pocisk wywodzący się z rodziny 48N6, stosowanej w systemach S-300 i S-400. Pierwotnie rakiety te były przeznaczone do zwalczania celów powietrznych, jednak Rosja przystosowała ich część do wykorzystania w roli pocisków balistycznych przeciwko celom naziemnym.
Pierwsze potwierdzone użycie RM-48U przeciwko Ukrainie nastąpiło w nocy z 20 stycznia 2026 roku, później pociski te pojawiały się również podczas połączonych rosyjskich ataków rakietowych. Ich głowice odłamkowo-burzące mają ważyć około 150-180 kg, a w odnalezionych w Ukrainie fragmentach wykryto również francuskie moduły laserowe firmy 3SP Technologies.
Rosja zwiększyła tempo ataków
W 2026 roku rosyjskie wojska wyraźnie zwiększyły wykorzystanie tych rakiet. Od stycznia do czerwca odpalały średnio około 15 RM-48U miesięcznie, tymczasem tylko w pierwszych 20 dniach lipca wykorzystano ich już 46.
Ukraiński wywiad wskazuje, że jednym z powodów jest cena. RM-48U mają być tańsze od pocisków 9M723 wykorzystywanych przez system Iskander-M, a do tego Rosja posiada znaczny zapas tych rakiet, szacowany na około 400 sztuk.
Decyzja o zwiększeniu wykorzystania pocisków RM-48U jest związana z ich niższym kosztem w porównaniu z pociskami Iskander-M, a także ze znacznymi zapasami tych pocisków, ok. 400 sztuk
Produkcja trwa w najlepsze
Co jeszcze bardziej niepokojące, Rosja nie musi ograniczać się do istniejących zapasów, bo RM-48U są produkowane przez Moskiewskie Zakłady Budowy Maszyn Awangard oraz przedsiębiorstwo Aviatek z Wiatki. Według wcześniejszych informacji przytoczonych przez ukraińskie źródła rosyjskie władze planowały w 2026 roku wyprodukować ponad 480 takich pocisków.
Do tego rosyjski przemysł może nadal produkować nowe wyrzutnie S-400 i modernizować już istniejące, co może oznaczać, że 17 naliczonych przez Ukrainę egzemplarzy to dopiero początek. Tym samym modyfikacja i wykorzystanie części potencjału systemu S-400 w zupełnie innej roli niż pierwotnie zaplanowana nie wpłynie też najpewniej na zdolności Moskwy do obrony swojej przestrzeni powietrznej












