Przypomnijmy krótko, że Brave1 to ukraińska inicjatywa rządowa, której celem jest promowanie innowacyjnych rozwiązań mogących przysłużyć się armii. Każdy może zgłosić swój pomysł, rejestrując się na wskazanej stronie i przesyłając swoją propozycję, a zatwierdzone projekty są opracowywane i testowane. Jak przekonuje Kijów, wiele z takich pomysłów okazało się przydatnych bojowo i od dawna działa na froncie, a następne już czekają w kolejce.
Brave1 opracuje roboty humanoidalne
W ramach projektu powstały liczne bezzałogowe platformy uderzeniowe, wieże strzeleckie, sprzęt zdolny do niszczenia pozycji i wyposażenia wroga, a także jednostki do wykonywania zadań takich jak ewakuacja rannych czy dostarczanie amunicji. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że w planach są także latające motocykle i buggy, a dziś dołączają do nich roboty.
Brave1 ogłosił uruchomienie programu grantowego, którego celem będzie opracowanie humanoidalnych robotów zdolnych do wykonywania zadań na polu walki. Maszyny mają w przyszłości odciążyć żołnierzy i przejąć najbardziej niebezpieczne obowiązki wykonywane na pierwszej linii frontu. Zapowiedź tego ambitnego projektu wojskowej robotyki padła podczas wydarzenia Brave1 Advantage i jak poinformował szef inicjatywy, Andrij Hryceniuk, nadrzędnym celem projektu jest maksymalna automatyzacja działań prowadzonych na froncie oraz ograniczenie ryzyka dla ukraińskich wojskowych.
Ukraina podąża za światowym trendem
Według założeń programu roboty mogłyby transportować amunicję i zaopatrzenie, sprawdzać niebezpieczne pomieszczenia, przenosić wyposażenie, obsługiwać narzędzia czy wykonywać zadania w strefach silnego ostrzału lub skażenia. Jak podkreślił Hryceniuk, pierwsze konstrukcje nie będą jeszcze zaawansowanymi androidami znanymi z filmów science fiction, bo ukraińscy inżynierowie mają rozpocząć od prostszych platform, które będą stopniowo rozwijane i wyposażane w kolejne funkcje.
Rozwój humanoidalnych robotów nabrał w ostatnich latach tempa przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Większość projektów tworzona jest jednak z myślą o pracy w magazynach, fabrykach czy opiece nad osobami starszymi. Ukraiński program różni się tym, że od początku będzie koncentrował się wyłącznie na zastosowaniach wojskowych, a opracowywane rozwiązania mają odpowiadać na konkretne potrzeby żołnierzy walczących na froncie.
W przeciwieństwie do klasycznych robotów lądowych poruszających się na kołach lub gąsienicach, humanoidalne konstrukcje mają przypominać człowieka i dzięki temu sprawniej poruszać się w środowisku zaprojektowanym właśnie dla ludzi. Okopy, schody, piwnice, budynki, pojazdy czy wąskie przejścia są trudnym wyzwaniem dla tradycyjnych robotów, natomiast humanoid teoretycznie mógłby wykonywać tam zadania bez konieczności wysyłania żołnierzy, ale...
Problem goni problem
Choć wizja humanoidalnych robotów na froncie wydaje się atrakcyjna, obecna technologia znajduje się na wczesnym etapie rozwoju. Dzisiejsze humanoidy są ciężkie, kosztowne i wymagają częstego ładowania, są również podatne na błoto, wodę, kurz oraz silne wstrząsy, które na polu walki są codziennością - dodatkowym problemem pozostaje utrzymanie równowagi podczas poruszania się po zniszczonym terenie, gruzowiskach czy okopach.
Niemniej, warto pamiętać, że nie jest to pierwszy kontakt Ukrainy z humanoidalnymi robotami. Wcześniej do kraju trafiły eksperymentalne konstrukcje Phantom MK-1 opracowane przez amerykański startup Foundation. Roboty były wykorzystywane podczas zamkniętych testów logistycznych, obejmujących między innymi transport zaopatrzenia. Ich twórcy podkreślali nawet, że obecna generacja nie jest jeszcze gotowa do bezpośredniego udziału w działaniach bojowych, ale program Brave1 ma sprawdzić, czy ukraińscy inżynierowie będą w stanie stworzyć rozwiązania lepiej dostosowane do realiów współczesnego pola walki.












