Według najnowszej oceny Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), Rosja najprawdopodobniej posiada w swoim arsenale tylko jedną operacyjną rakietę balistyczną średniego zasięgu typu Oriesznik, ale najpewniej będzie starać się zwiększyć ich liczbę poprzez wznowienie produkcji.
Instytut powołuje się na dane ukraińskiej firmy analitycznej Dallas Analytics, z których wynika, że po pierwszym bojowym użyciu tej rakiety przeciwko Dnieprowi w listopadzie 2024 roku, prezydent Władimir Putin nakazał przyspieszoną produkcję czterech dodatkowych egzemplarzy. W 2026 roku Rosja wystrzeliła już trzy z tych czterech rakiet.
ISW podał, ile Rosja ma gotowych Orieszników
Jedna spadła w obwodzie lwowskim w nocy z 8 na 9 stycznia oraz dwie w rejonie Białej Cerkwi w obwodzie kijowskim, w tym podczas ataku z nocy z 23 na 24 maja, a także w nieudanym strzale, który zakończył się rozbiciem pocisku na okupowanym terytorium Donbasu. Oznacza to, że z pierwotnego, pospiesznie realizowanego kontraktu, pozostała obecnie tylko jedna gotowa do użycia rakieta.
Ukraińskie Siły Powietrzne już 12 czerwca wydały ostrzeżenie o wysokim prawdopodobieństwie wystrzelenia Oriesznika w ciągu najbliższych 24-48 godzin z poligonu Kapustin Jar. Jednocześnie źródła wskazują na poważne problemy z jakością produkcji "wątpliwie przełomowej broni Putina". Zakłady miały ominąć standardowe procedury kontroli jakości, aby dotrzymać terminów narzuconych przez prezydenta Rosji.
ISW podkreśla tutaj, że wrażliwe rosyjskie dokumenty z marca 2025 roku ujawniają wadę w systemie naprowadzania opartym na radzieckim żyroskopie lotniczym GU-503, która powoduje odchylenia pocisku o dziesiątki kilometrów od zamierzonego celu. To poważna usterka, która na szczęście dla Ukraińców sprawia, że rosyjska armia na razie nie uderzyła tą rakietą w Kijów.
Oriesznik to przereklamowana cudowna broń Putina
Oriesznik to rosyjska hipersoniczna rakieta balistyczna średniego zasięgu, najprawdopodobniej wariant lub modernizacja pocisku RS-26 Rubież. Charakteryzuje się zasięgiem szacowanym na 3500-5500 km, możliwością przenoszenia wielu niezależnie naprowadzanych głowic oraz prędkością przekraczającą Mach 10. Może być uzbrojona zarówno w głowice nuklearne, jak i konwencjonalne.
Rosja po raz pierwszy użyła jej bojowo w listopadzie 2024 roku przeciwko Dnieprowi, a kolejne uderzenia nastąpiły w styczniu 2026 roku w obwodzie lwowskim oraz w maju 2026 roku w rejonie Białej Cerkwi. Kreml przedstawia Oriesznik jako broń niemal niemożliwą do przechwycenia i element demonstracji siły oraz nacisku psychologicznego na Ukrainę i państwa Zachodu.
Oriesznik jest wykorzystywany do zastraszania i demonstracji siły
W grudniu 2025 roku, Rosja rozmieściła systemy tej rakiety na Białorusi i ogłosiła rozpoczęcie produkcji seryjnej. Ocena ISW pokazuje, że mimo rosyjskiej propagandy dotyczącej nowoczesnej broni, arsenał zaawansowanych rakiet balistycznych średniego zasięgu pozostaje bardzo ograniczony, a ich produkcja napotyka na poważne trudności techniczne i jakościowe.
Oriesznik jest wykorzystywany przez Moskwę przede wszystkim do zastraszania i demonstracji siły, a nie jako broń o wysokiej precyzji i masowym zastosowaniu w bieżących działaniach wojennych. Nie znaczy to jednak, że Putin przyparty do muru powtarzających się potężnych ataków rakietowo-dronowych na Moskwę nie zdecyduje się użyć Oriesznika w uderzeniu na stolicę Ukrainy.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











