Iran atakuje "oczy" USA na Bliskim Wschodzie. Niszczy radary THAAD
Nowe zdjęcia satelitarne z Półwyspu Arabskiego wskazują, że Iran może prowadzić skoordynowane uderzenia wymierzone w kluczowe elementy amerykańskiej obrony przeciwrakietowej. Analiza obrazów sugeruje, że w pierwszych dniach konfliktu trafiony i najprawdopodobniej zniszczony został radar systemu THAAD w Jordanii, a podobne ślady ataków odnotowano także w instalacjach wojskowych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

W środę pisaliśmy, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej uszkodził zaawansowany radar wczesnego ostrzegania AN/FPS-132 Block 5, który Katar kupił od Stanów Zjednoczonych, poważnie ograniczając zdolność USA do wykrywania pocisków balistycznych w regionie Zatoki Perskiej. Mówimy bowiem o zaawansowanym radarze wczesnego ostrzegania dalekiego zasięgu działającym w paśmie UHF, który charakteryzuje się bardzo dalekim zasięgiem detekcji i może wykrywać obiekty na odległość do 5000 km.
Dziś dowiadujemy się, że był to dopiero początek amerykańskich problemów na Bliskim Wschodzie. Nowe zdjęcia satelitarne z kilku kluczowych baz wojskowych na Półwyspie Arabskim sugerują, że Iran próbuje osłabić systemy obrony powietrznej poprzez niszczenie radarów produkcji amerykańskiej, które wykrywają nadlatujące rakiety i drony. I tak, jak pokazuje zdjęcie wykonane w poniedziałek, w pierwszych dniach amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran trafiony - i najprawdopodobniej zniszczony - został też radar należący do amerykańskiej baterii przeciwrakietowej THAAD w Jordanii.
Radar THAAD w Jordanii trafiony
Na obrazie widać zwęglone szczątki oraz dwa duże kratery bezpośrednim sąsiedztwie radaru AN/TPY-2 produkowanego przez firmę Raytheon (kosztującego niemal pół miliarda dolarów), co zdaniem analityków CNN wskazuje na bezpośrednie trafienie. System jest mobilny, jego elementy rozmieszczone są na kilku dużych naczepach transportowych, ale na zdjęciach z Jordanii widać, że uszkodzona została większość tych komponentów.
Przypomnijmy, że system THAAD należy do najważniejszych narzędzi obrony przed pociskami balistycznymi średniego zasięgu, odpowiada za wykrywanie i śledzenie nadlatujących celów oraz przekazywanie danych do pocisków przechwytujących. I chociaż, jak podkreślają eksperci, utrata radaru nie oznacza całkowitego wyłączenia systemu, ponieważ może on współpracować z innymi sensorami i elementami sieci obrony powietrznej, znacząco ogranicza jego skuteczność i elastyczność operacyjną.
Radar jest w zasadzie sercem baterii THAAD. Umożliwia uruchomienie pocisków przechwytujących i budowanie wspólnego obrazu sytuacji w obronie powietrznej. Utrata choćby jednego radaru tego typu byłaby operacyjnie znaczącym wydarzeniem

Uderzenia także w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
Podobne ślady uderzeń zidentyfikowano również w dwóch instalacjach wojskowych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w pobliżu Ruwais oraz w rejonie Sader. Na zdjęciach satelitarnych widoczne są uszkodzone budynki oraz charakterystyczne hangary przeznaczone do przechowywania radarów systemu THAAD. Nie jest jednak jasne, czy w momencie uderzeń w hangarach znajdowały się same radary - dostępne obrazy satelitarne nie pozwalają na jednoznaczne potwierdzenie, czy sprzęt został uszkodzony.
Zdaniem analityków ataki na radary mogą być częścią szerszej strategii Iranu polegającej na osłabieniu systemów wykrywania i koordynacji obrony powietrznej w regionie. W ostatnich dniach odnotowano również uderzenia w sprzęt łączności, rozpoznania i inne elementy infrastruktury wojskowej wykorzystywane przez siły USA i ich sojuszników. Pentagon odmówił komentowania szczegółów dotyczących stanu konkretnych systemów w regionie, powołując się na względy bezpieczeństwa operacyjnego.
THAAD - co to za system?
THAAD (Terminal High Altitude Area Defense) jest amerykańskim systemem obrony przeciwrakietowej zaprojektowanym do niszczenia rakiet balistycznych krótkiego i średniego zasięgu. System wykorzystuje zaawansowaną technologię radarową do wykrywania, śledzenia i niszczenia nadlatujących rakiet na wysokości powyżej 150 km, co pozwala na niszczenie celów daleko nad powierzchnią Ziemi. W połączeniu z dużą mobilnością, pozwalającą na szybkie przemieszczanie w odpowiedzi na zmieniające się zagrożenia, sprawia to, że jest kluczowym narzędziem ochrony kluczowych zasobów.
Podobnie jak wszystkie systemy antybalistyczne fazy terminalnej, THAAD służy do obrony lokalnego obszaru - aglomeracji miejskich, jednostek wojskowych, zakładów przemysłowych i innych ważnych miejsc, ale dzięki ponad dwustukilometrowemu zasięgowi, może też bronić niewielkich państw. W przeciwieństwie do innych systemów obrony powietrznej, do niszczenia nadlatujących pocisków wykorzystuje jednak energię kinetyczną, a nie głowice wybuchowe.
Amerykańska bateria systemu THAAD składa się z 9 wyrzutni (na każdej 10 pocisków) zamontowanych na ciężarówce M1075 Oshkosh. Kontenery z centrum dowodzenia, kontroli i łączności znajdują się na HMMWV. Bateria dysponuje też radarem AN/TPY-2 z anteną o powierzchni 9,2 m² i zasięgu 1000 km. Centrum dowodzenia znajduje się 20 km od wyrzutni i komunikuje się z nimi poprzez łączność radiową.










