Marynarka Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosiła, że o świcie, w złożonej operacji wywiadowczo-operacyjnej, przechwyciła u wejścia do Cieśniny Ormuz, otwiera się w nowym oknie jeden z najnowocześniejszych amerykańskich autonomicznych pojazdów podwodnych. Teheran mówi o sukcesie i o sprzęcie, który dopiero w 2025 roku trafił do floty USA. Waszyngton nie zaprzecza, że pojazd należał do amerykańskich sił i że znalazł się w irańskich rękach, lecz przedstawia sprawę inaczej.
Otóż bezzałogowiec uległ awarii ponad dobę wcześniej, podczas rekonesansu wód regionalnych i nie przenosił tajnych, zaawansowanych czujników. Według irańskich mediów państwowych, przechwycony obiekt to Dive-LD firmy Anduril Industries. IRGC zapowiedziała publikację zdjęć oraz filmów i słowa dotrzymała. Materiały te szybko pojawiły się w sieci. Portal Naval News porównał je z znanymi egzemplarzami Dive-LD i uznał zgodność za dużą. Kluczowy okazał się kształt kadłuba, otwory zalewowe, krótki przezroczysty maszt, szwy poszycia i stery w układzie X odpowiadają konstrukcji Andurila. Stany Zjednoczone publicznie nie potwierdziły nazwy modelu.
Iran ogłosił przejęcie potężnego drona morskiego USA
Dive-LD to duży autonomiczny pojazd podwodny o długości około 5,8 metra, średnicy około 1,2 metra i masie rzędu 3 ton. Producent deklaruje autonomię do 10 dni i głębokość operacyjną do 6000 metrów. System ma modularną ładownię i jest przeznaczony do rozpoznania, działań minowych, mapowania dna oraz inspekcji kabli i rurociągów. Pierwszy egzemplarz trafił do amerykańskiej marynarki w kwietniu 2025 roku. W doniesieniach branżowych jednostkowy koszt szacowano na około 2,5 miliona dolarów.
Rzecznik CENTCOM, kapitan Tim Hawkins, oświadczył, że uszkodzony dron był starszym modelem, nie zbierał wrażliwych danych i nie przenosił klasyfikowanego sonaru ani radaru. Operacje amerykańskie w rejonie nadal trwają. Iran natomiast przedstawia przejęcie jako dowód skuteczności własnego wywiadu i zapowiedź, że nowa technologia może zostać zbadana, a w dłuższej perspektywie odtworzona.
Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych szlaków naftowych świata i od miesięcy jest sceną zaostrzonej konfrontacji. Nawet jeśli pojazd rzeczywiście uległ awarii i nie niósł danych niejawnych, Iran uzyskał fizyczny dostęp do kadłuba, interfejsów i architektury systemu projektowanego właśnie do działań w wodach spornych. To nie pierwszy raz, gdy IRGC przejmuje amerykańskie bezzałogowce na wodach Zatoki. Tym razem stawką jest jednak platforma głębokowodna o dużej autonomii.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 97 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











