Moskwa początkowo płaciła Teheranowi za dostawy dronów Shahed, ale w obliczu wysokich kosztów zdecydowała się również na zakup licencji na produkcję tych bezzałogowców na swoim terytorium. Na początku 2024 roku grupa hakerska Prana Network ujawniła krytyczne dane dotyczące tej umowy, dzięki czemu poznaliśmy informacje na temat zaplanowanej produkcji i cen.
Okazało się wtedy, że całkowita cena kontraktu, obejmująca transfer technologii, sprzęt, 6 tys. zestawów dronów i oprogramowanie, to zawrotne 108,5 mld rubli, czyli ok. 1,75 miliarda dolarów. Eksperci nie mieli wątpliwości, że postawiony pod ścianą Kreml mocno przepłacił, bo Shahed-136 to w gruncie rzeczy dość prosta konstrukcja. Tyle że Rosja najwyraźniej wiedziała, co robi i umowa ostatecznie bardzo się jej opłaciła.
Rosja ulepszyła drony Shahed
W sierpniu 2025 roku za sprawą ukraińskiego wywiadu dotarły do nas dane sugerujące, że obecnie jeden Shahed w rosyjskiej wersji kosztuje około 70 tys. dolarów, co oznacza niemal trzykrotny spadek w stosunku do pierwszych dostaw z Teheranu. Co więcej, Kreml zyskał w ten sposób możliwość ulepszenia tego systemu i dopasowania go do własnych potrzeb, w związku z czym modele Gierań latają dalej, szybciej, przenoszą większe ładunki i są wyposażone w lepsze anteny.
I w końcu zwróciły uwagę… Iranu. Na początku marca tego roku w sieci pojawiły się informacje, że Teheran zaczął korzystać z wersji Gierań-2, otwiera się w nowym oknie, o czym miały świadczyć oznaczenia na dronach wykorzystanych podczas ataku na Zjednoczone Emiraty Arabskie. Teraz zaś dowiadujemy się, że zwrócił się do Moskwy po najnowsze ulepszone wersje z silnikami odrzutowymi. Według "Financial Times" nowe maszyny mogą zostać wykorzystane w konflikcie z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi.
Gierań-5 znacznie groźniejszy od oryginału
Według danych cytowanych przez dziennikarzy Gierań-5 może osiągać prędkość ok. 600 km/h, przenosić głowicę o masie około 90 kg i atakować cele oddalone nawet o 1000 km. To znacząca zmiana w porównaniu z pierwszymi modelami, których prędkość wynosiła około 185 km/h, a masa głowicy sięgała 20 kg.
I ma duże znaczenie dla skuteczności rosyjskich ataków - według Jurija Ihnata, rzecznika ukraińskich sił powietrznych, skuteczność przechwytywania odrzutowych dronów uderzeniowych wynosi około 60 proc., podczas gdy w przypadku starszych konstrukcji może sięgać 90-95 proc.
Konstrukcja bezzałogowca również jest inna niż "oryginału" i obecnie bardziej przypomina tani pocisk manewrujący. Nowe modele Gierań mają być też wyposażone m.in. w systemy termowizyjne, naprowadzanie wykorzystujące sztuczną inteligencję, anteny zwiększające odporność na zakłócenia oraz chińskie modemy umożliwiające komunikację w sieci typu mesh.











