Irańskie media pokazały wrak F-16. Eksperci: To szczątki lokalnego pocisku
W irańskich mediach państwowych pojawiły się doniesienia o rzekomym zestrzeleniu amerykańskiego myśliwca F-16. Problem w tym, że - jak wskazują branżowi analitycy - szczątki prezentowane w telewizji jako dowód mają znacznie więcej wspólnego z irańskim programem rakietowym niż z lotnictwem USA.

Jak wynika z niedawnej publikacji CNN, w której dziennikarze powołują się na dane amerykańskiego wywiadu, połączone siły USA i Izraela zniszczyły około połowę irańskich wyrzutni rakietowych i arsenału dronowego Teheranu. Oznacza to, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest dużo bardziej złożona, niż próbuje to przedstawiać Donald Trump, mówiący o "rozbijaniu irańskiego sprzętu na kawałki" i "dramatycznym ograniczaniu jego zdolności".
To nie amerykański F-16
Jednak nie tylko amerykański prezydent sięga po zabiegi propagandowe, bo w irańskich mediach państwowych właśnie pojawiły się doniesienia o rzekomym zestrzeleniu amerykańskiego myśliwca F-16. Tyle że wszystko wskazuje na to, że zamiast wraku samolotu w materiale pokazano fragmenty rakiety balistycznej Teheranu, która uległa awarii i spadła na terytorium kraju, w pobliżu miasta Saveh.
Twierdzenia, że wrak samolotu F-16 Sił Powietrznych USA został znaleziony w pobliżu miasta Saveh w środkowym Iranie, są nieprawdziwe. Szczątki należą do pocisku rakietowego na paliwo ciekłe, prawdopodobnie Ghadr lub Emad, który rozbił się w tym rejonie z powodu awarii
To prawdopodobnie rakieta Ghadr lub Emad
Opublikowane zdjęcia pokazują duży cylindryczny segment oraz nadpalone fragmenty metalu rozrzucone na sporym obszarze. Analiza kształtu elementów oraz ich konstrukcji przeprowadzona przez branżowych analityków i obserwatorów wskazuje, że są to części rakiety balistycznej na paliwo ciekłe, najprawdopodobniej jednego z systemów rozwijanych przez Iran, jak Ghadr lub Emad.
Na fotografiach nie widać żadnych elementów charakterystycznych dla myśliwca F-16, tj. fragmentów skrzydeł, podwozia, kabiny, elementów usterzenia czy awioniki. Zamiast tego widać fragment kadłuba rakiety oraz sekcję napędową, co jest typowe dla szczątków pocisku balistycznego.
Warto tu dodać, że rakiety na paliwo ciekłe są konstrukcjami bardziej skomplikowanymi w eksploatacji niż pociski na paliwo stałe i w związku z tym są bardziej podatne na awarie. W przypadku problemów z silnikiem, systemem stabilizacji lub zbiornikami paliwa, rakieta może utracić kontrolę i spaść na ziemię jeszcze w fazie wznoszenia.
Sytuacja ta bardzo dobrze pokazuje jednak, jak w dzisiejszych konfliktach informacyjnych wykorzystuje się każdą możliwą okazję. W przekazie propagandowym wrak własnej rakiety może stać się "zestrzelonym myśliwcem wroga", a zwykła awaria "bojową stratą przeciwnika". W erze zdjęć satelitarnych, analizy OSINT i natychmiastowej weryfikacji zdjęć przez ekspertów, takie historie bardzo szybko można jednak sprawdzić.









