Izrael chce większej kontroli nad Morzem Śródziemnym. Rozważa zakup amerykańskich samolotów szpiegowskich
Według doniesień izraelskich mediów m.in. The Jerusalem Post Izrael rozpoczął analizę możliwości zakupu nieokreślonej liczby samolotów Boeing P-8A Poseidon. Nowe maszyny miałyby stanowić podstawę do utworzenia pierwszej izraelskiej morskiej jednostki patrolowej i zwalczania okrętów podwodnych wyspecjalizowanej w operowaniu nad rejonem wschodniego Morza Śródziemnego.
Jednostka P-8A byłaby w stanie rozmieszczać boje sonarowe, przetwarzać kontakty akustyczne, lokalizować zanurzone cele i przenosić torpedy. Boeing P-8A Poseidon to samolot wczesnego ostrzegania marynarki wojennej. Jego głównym narzędziem pracy jest radar AN/APY-10, który ma możliwość jednoczesnego śledzenia do 256 celów, wykrywania i śledzenia peryskopów okrętów podwodnych w odległości do 60 km, klasyfikacji celów, mapowania terenu, rozpoznawania i sporządzania obrazów obiektów brzegowych, pełniąc również rolę radaru nawigacyjnego i pogodowego.

Izrael chce zaangażować USA do zakupu
Izraelski P-8A Poseidon mógłby uzupełnić platformę Oron, czyli zmodyfikowanego Gulfstream G550, który na ten moment jest podstawowym samolotem wywiadowczym w siłach Izraela. Według planów P-8A Posejdon patrolowałby obszar wschodniego Morza Śródziemnego, a Oron byłby wykorzystywany stricte nad Strefą Gazy, Libanem, Syrią, Iranem i Morzem Czerwonym.

Propozycja ma dalej pozostawać na etapie planowania przez izraelskich wojskowych. Ci mają zakładać, że zakup nowego samolotu mógłby zostać połączony z szerszą umową o finansowaniu obronności między USA a Izraelem. Tel Awiw na pewno liczy na wsparcie Amerykanów w rozwoju swoich sił przeciwokrętowych, nawet jeśli miałyby być budowane stricte przeciw jednemu z członków NATO - Turcji. Według przecieków Izrael chce pozyskać te samoloty właśnie z zamysłem możliwego wykrywania tureckich okrętów podwodnych.
Amerykańskie samoloty mają być kontrą na rosnącą marynarkę Turcji
Turcja i Izrael ciągle utrzymują bardzo złe stosunki, rywalizując między sobą o wpływy w regionie Bliskiego Wschodu. 23 czerwca izraelski minister Amichai Chikli stwierdził, że Turcja, wraz z Syrią, zastąpiła Iran jako największe zagrożenie dla jego kraju i Tel Awiw powinien się przygotowywać do możliwej konfrontacji. Obecnie ponad 1/3 społeczeństwa Turcji uważa Izrael za zagrożenie dla swojego kraju. Napięcia są potęgowane działaniami Izraela wobec ludności muzułmańskiej przy swojej granicy np. w Strefie Gazy i Libanie.
Tureckie siły podwodne są jednym z głównych czynników, wokół których Izrael buduje swoje siły zbrojne. Turecka Marynarka Wojenna ma ponad dziesięć aktywnych okrętów podwodnych z napędem dieslowsko-elektrycznym, z których większość zbudowana jest na bazie niemieckich wariantów typu 209, a obecnie przestawia się na wariant typu 214. Co więcej, Turcy rozbudowują swoją flotę podwodną o nowe okręty krajowej produkcji z programu MİLDEN (Milli Denizaltı, pol. narodowy okręt podwodny), z których pierwszy ma wejść do służby na początku lat 30.











