W nocy z 9 na 10 lipca ukraińskie siły bezzałogowe przeprowadziły zmasowany atak na rosyjską "flotę cieni" na podejściach do okupowanego Krymu. Według dowódcy Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy Roberta "Magyara" Brovdiego, zniszczono lub poważnie uszkodzono 13 jednostek pływających, głównie tankowców przewożących paliwo.
"W ciągu ostatnich 120 godzin ukraińskie drony uderzyły łącznie w 48 rosyjskich jednostek, w tym 13 w ciągu zaledwie 12 godzin" - poinformował Magyar. Ataki prowadzono w akwenie Morza Azowskiego przy użyciu dronów uderzeniowych. Na opublikowanym materiale wideo widać sekwencję nocnych uderzeń w podczerwieni. Drony namierzają tankowce, po czym następują eksplozje i pożary na pokładach.
Jednej nocy zniszczyli aż 13 rosyjskich tankowców
Robert Brovdi podkreślił, że wszystkie zaatakowane jednostki należały do rosyjskiej "floty cieni", wykorzystywanej przez Moskwę do obchodzenia sankcji na eksport ropy i produktów naftowych. Część ładunków trafia na okupowany Krym, wspierając rosyjskie wojska stacjonujące na półwyspie.
Rosyjska flota cieni składa się z setek tankowców, często starych jednostek pływających pod banderami państw trzecich i z wyłączonymi transponderami AIS. Ukraińskie uderzenia mają na celu systematyczne osłabianie tej logistyki morskiej i przerwanie dostaw paliwa dla rosyjskich sił na Krymie.
Jak mówi prezydent Ukrainy, to kolejny etap, strategii "kinetycznych sankcji", czyli systematycznego niszczenia rosyjskich tankowców omijających sankcje i dostarczających ropę oraz paliwo na okupowane terytoria. Sytuacja jest dynamiczna. Na razie nie ma oficjalnego komentarza strony rosyjskiej ani szczegółowych informacji o losie załóg i ewentualnym zanieczyszczeniu środowiska.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 94 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











