Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham potwierdził w poniedziałek podczas posiedzenia koalicji chętnych w Kijowie, że zatwierdził przekazanie Ukrainie technologii produkcji pocisków manewrujących Storm Shadow. Co ciekawe, Wielka Brytania była pierwszym państwem, które jeszcze w 2023 roku przekazało Ukrainie broń dalekiego zasięgu. Ta broń zmieniła sporo na froncie, ponieważ pozwoliła Ukrainie razić kluczowe cele na terenach tymczasowo okupowanych, a później również na terenie samej Rosji.
Ostatecznie prezydent Wołodymyr Zełenski poprosił o udostępnienie technologii Storm Shadow, aby Ukraina mogła samodzielnie rozwijać te zdolności. "Z radością potwierdzam dziś, że zatwierdziłem tę prośbę" - oświadczył Burnham. Brytyjski premier podkreślił również konieczność pilnego wzmocnienia ukraińskich systemów obrony powietrznej, zwłaszcza przed nadchodzącą zimą. Zaznaczył, że Rosji kończą się możliwości działania, a Władimir Putin liczy obecnie na odniesienie zwycięstwa poprzez kampanię terroru, w której przeciwko ukraińskiej ludności cywilnej stosowane są pociski balistyczne.
Potężne pociski Storm Shadow powstaną w Ukrainie
Spotkanie koalicji chętnych odbyło się w formule hybrydowej. W Kijowie pojawił się fizycznie Andy Burnham oraz połączyć się z nim zdalnie prezydent Francji Emmanuel Macron. W wideokonferencji wzięła też udział premier Włoch Giorgia Meloni, a Polskę reprezentował online wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Pociski Storm Shadow, znane we francuskiej odmianie jako SCALP-EG, są wykorzystywane przez ukraińskie siły zbrojne od maja 2023 roku i stanowią jedno z najważniejszych narzędzi uderzeniowych dalekiego zasięgu.
Te francusko-brytyjskie rakiety manewrujące powietrze-ziemia mają masę około 1300 kilogramów i długość 5,1 metra. Przenoszą tandemową głowicę penetrującą BROACH o masie 450 kilogramów, zaprojektowaną do niszczenia umocnionych obiektów. Zasięg podstawowy przekracza 250 kilometrów, a w pełnych wersjach wojskowych sięga nawet 560 kilometrów.
Rosja już grzmi na temat decyzji Wielkiej Brytanii
Pociski poruszają się z prędkością poddźwiękową na wysokości 30-40 metrów, korzystając z nawigacji inercyjnej, systemu GPS oraz dopasowania profilu terenu, a w fazie końcowej naprowadzają się za pomocą obrazowania w podczerwieni. Ukraińcy wystrzeliwują je głównie z samolotów bombowych Su-24, a uderzają nim skutecznie w centra dowodzenia, magazyny amunicji, mosty i inne kluczowe cele na terenach okupowanych oraz w samej głębi Rosji.
Moskwa już ostrzegła Londyn przed "konsekwencjami" dostarczenia Kijowowi dronów. Przekazanie tajnych informacji a temat pocisków Storm Shadow Ukrainie prawdopodobnie jeszcze bardziej pogorszy stosunki. Pokłosiem oziębienia relacji między Wielką Brytanią a Rosją miało już być ciche wycofanie brytyjskiego ambasadora w Rosji 21 lipca i do tej pory niewybranie jego następcy przez ministerstwo spraw zagranicznych w Moskwie.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 96 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












